sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Wyspy Kanaryjskie (Lanzarote) 5/13

  • DST 118.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 06:05
  • VAVG 19.40km/h
  • Sprzęt niemoj
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 lutego 2011 | dodano: 18.02.2011

Wyspy Kanaryjskie (Lanzarote) - dzień 5/13

Dzisiaj jest najdłuższy odcinek więc ruszamy w trasę już o 8:30.

Po drodze jak zwykle towarzyszą nam krajobrazy wulkaniczne.


W poszukiwaniu ogrodu kaktusów...


W końcu znajdujemy ogród Jardín de Cactus w którym rośnie 1420 gatunków kaktusów.




Niektóre gatunki są naprawdę niesamowite


Tu tzw "fotele teściowej" ;)






Dalsza nasza trasa prowadziła pod górę na słynny punkt widokowy Mirador del Rio


Po drodze przejeżdżaliśmy przez zabawnie nazwaną miejscowość Ye


Po 10 kilometrach podjazdu dotarlismy w końcu na klify w Mirador del Rio.


Niesamowity widok na błękit oceanu i wyspę La Graciosa.


Ciekawe czy dałoby się zjechać na dół rowerem... na skróty :P


Po zjeździe do Hari dalsza nasza trasa miała prowadzić serpentynami przez góry, jednak większość naszej grupki nie czuła się na siłach pokonywać ten odcinek, więc pojechaliśmy inną drogą. Za Guatizą droga była już wszystkim znana więc rozdzieliliśmy się - nasza grupka pojechała płaską drogą do bazy, a ja z wielokrotną mistrzynią i medalistką Polski w kolarstwie górskim oraz zwyciężczynią wyścigów etapowych oraz najtrudniejszych rajdów przygodowych w kraju - Justyną F. ruszyłem drogą okrężną przez góry... dałem radę dotrzymać tempo mistrzyni i nawet się nie zmęczyłem :P


Trasa na mapie


Kategoria Wyspy Kanaryjskie 2011, Zagranica

Wyspy Kanaryjskie (Lanzarote) 4/13

  • DST 83.00km
  • Teren 45.00km
  • Czas 04:30
  • VAVG 18.44km/h
  • Sprzęt niemoj
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 lutego 2011 | dodano: 18.02.2011

Wyspy Kanaryjskie (Lanzarote) - dzień 4/13

Standardowo ruszamy o 9 - dzisiejszym celem są słynne plaże Famara. Na plażę jedziemy głównie szutrami, po drodze mijając winnice.


Dalej robi się krajobraz trochę mniej surowy... jest jakaś zieleń...


W Teguise kręcimy się wąskimi, uroczymi uliczkami i robimy sobie przerwę pod kościołem Iglesia Nuestra Señora de Guadalupe.


Za Teguise zaczyna się fajny terenowy, długi zjazd i oczom ukazuje się niesamowity widok klifów. Parę kilometrów pedałowania i lądujemy na słynnych plażach Famara, gdzie robimy sobie dłuższe plażowanie.


Plaże słyną z sporych fal przez co spotyka się tutaj sporo surfingowców. Dzisiaj fale nie są zbyt duże bo tylko 2 metrowe (wczoraj były podobno dużo większe), ale robią wrażenie, dlatego idziemzwy z kolegą Pawłem sobie w nich popływać.


Po kąpieli idę się przejechać pod robiący niesamowite wrażenie 600 metrowy klif


W drodze powrotnej trafiamy w szczerym polu na kolorowe ptaki - jakie jest nasze zdziwienie jak się okazuje że są to gołębie.


Kolejną atrakcją jest droga po niesamowitym terenie zastygłej lawy.


Następnie czeka nas zdobycie przełęczy i zjazd do bazy. Ja sobię na dokładkę robię jeszcze wycieczkę do Arrecife w miejsce gdzie samoloty podchodzą do lądowania.


Dzień kończy się pięknym zachodem słońca.


Trasa na mapie


Kategoria Wyspy Kanaryjskie 2011, Zagranica

Wyspy Kanaryjskie (Lanzarote) 3/13

  • DST 63.00km
  • Teren 30.00km
  • Czas 05:30
  • VAVG 11.45km/h
  • Sprzęt niemoj
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 lutego 2011 | dodano: 15.02.2011

Wyspy Kanaryjskie (Lanzarote) - dzień 3/13

W trasę ruszamy o 9. Cel dzisiejszej wyprawy to plaże Papagayo. Dzielimy się na dwie grupy - grupa łatwiejsza jedzie asfaltem dookoła gór, grupa trudniejsza jedzie do celu przez góry


Początek szlaku przyjemny po klifach


Gdzieniegdzie rosną sobie roślinki


aż w końcu docieramy do gór... krajobraz robi się księżycowy...


chyba że odwrócimy się w stronę oceanu, wtedy oczom ukazują się okazałe klify po ścianach których biegnie nieraz ścieżka


Raz w górę, raz w dół


Sporo trzeba też prowadzić, gdyż zjazdy i podjazdy pełne są luźnych kamlotów i są zbyt strome na bezpieczną jazdę




Szlak jest kiepsko oznaczony więc co chwilę go gubimy i debatujemy nad mapą próbując rozszyfrować naszą pozycję


Przebijanie się przez część gór zajmuje nam 4 godziny i w końcu pojawia się druga strona wyspy, która pozawala nam lepiej zorientować się gdzie jesteśmy


ze względów czasowych zjeżdżamy bardzo fajnym zjazdem do asfaltu


i dalej już bezproblemowo asfaltem i szutrem docieramy do pięknych plaż Papagayo, gdzie zażywamy oceanicznych kąpieli


Powrót do bazy asfaltami przez Yaizę


Trasa na mapie


Kategoria Wyspy Kanaryjskie 2011, Zagranica

Wyspy Kanaryjskie (Lanzarote) 2/13

  • DST 20.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:02
  • VAVG 19.35km/h
  • Sprzęt niemoj
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 lutego 2011 | dodano: 15.02.2011

Tej zimy sobie postanowiłem że spędzę ją częściowo w ciepłych krajach... udało się wszystko załatwić i padło na rowerowanie po Wyspach Kanaryjskich (Lanzarote i Fuerteventura) - wyjazd zorganizowany przez Klub Przygody Cyklotramp. Pojechaliśmy tam ekipą 24 osobową,a było tam tak...

Wyspy Kanaryjskie (Lanzarote) - dzień 2/13

O godzinie 16 wynajęliśmy rowerowy i mając wolny czas pokręciliśmy się po Puerto Del Carmen


z apartamentu na plażę miałem jakieś 100 metrów :)


Jako że nudno tak było jeździć po mieście to ruszyliśmy z Tomkiem w głąb wyspy, jako cel obierając sobie wulkan Montana Blanca


ostatecznie ze względu na późną już porę i stromiznę jaka naszym oczom się ukazała po dojechaniu do podnóża odpuściliśmy sobie ten wulkan, wybierając mniejszy obok


Trochę jazdy na młynku i podprowadzania i jesteśmy na szczycie - na szczycie wieje jak cholera... wiatr boczny nie pozwala prawie jechać bo spycha nas ze szlaku. Za plecami widok na wulkan Montana Blanca.


Widoki ze szczytu bardzo ładne - tu w kierunku na Arrecife


a tu na wulkan Monte Guatisea


Powrót do bazy cały czas z górki.

Trasa na mapie


Kategoria Wyspy Kanaryjskie 2011, Zagranica

Pożegnanie zimy

  • DST 3.99km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:22
  • VAVG 10.88km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 31 stycznia 2011 | dodano: 31.01.2011

Ostatni zimowy wypad na rowerze. Za kilkadziesiąt godzin zmieniam klimat i będę rowerował w przyjemniejszych warunkach - słońce, +20*C i takie widoki

Będę jak wrócę, także proszę się nie martwić ;)



Dookoła miasta

  • DST 11.41km
  • Teren 8.00km
  • Czas 00:51
  • VAVG 13.42km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 29 stycznia 2011 | dodano: 29.01.2011

Znowu oszukali... miało być słonecznie, a było szaro.

Napotkane stado saren


długo się ich widokiem nie nacieszyłem, bardzo nie lubią jak się im zdjęcia robi... wyciągnę aparat i zaraz uciekają...


Później znalazłem okazałą kałużę na polu i sobie trochę podriftowałem... męczące to...


Lód na kałuży dawał piękny koncert i efektownie pracował pod moim ciężarem co widać w końcówce filmu...


_



Zieleń... z Mateuszem

  • DST 13.12km
  • Teren 8.00km
  • Czas 00:57
  • VAVG 13.81km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 stycznia 2011 | dodano: 28.01.2011



Miasto

Czwartek, 27 stycznia 2011 | dodano: 27.01.2011



Miasto

Środa, 26 stycznia 2011 | dodano: 26.01.2011



Mogilno

  • DST 41.61km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:07
  • VAVG 19.66km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 24 stycznia 2011 | dodano: 24.01.2011

Do Mogilna przez Wydartowo, Chabsko zobaczyć jak wysoka woda z normalnego parku zrobiła "park wodny" - w sumie to nie jest źle - troszkę podtopiło tylko jedną część parku, przyjdzie mróz większy to będzie fajne lodowisko...

"Park wodny"


Poziom Jeziora Mogileńskiego i rzeczka wpływająca nieźle się podniosły...


Powrót do domu przez Żabno, Popielewo.

Na żelaźniaku w Żabnie


Woda, lód... i ziemia...