sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2015

Dystans całkowity:488.40 km (w terenie 121.00 km; 24.77%)
Czas w ruchu:25:02
Średnia prędkość:19.51 km/h
Liczba aktywności:19
Średnio na aktywność:25.71 km i 1h 19m
Więcej statystyk

Dookoła miasta

  • DST 14.20km
  • Teren 6.00km
  • Czas 00:45
  • VAVG 18.93km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 31 października 2015 | dodano: 31.10.2015



Na ryby / Miasto

  • DST 8.30km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:25
  • VAVG 19.92km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 października 2015 | dodano: 28.10.2015

Do południa na ryby.
Po południu do dziadka powalczyć z liśćmi, przyglądając się przy okazji gonitwie powietrznej prosto nad moją głową - ucieczka Herculesa przed F-16.



Lubiń, Duszno

  • DST 23.10km
  • Teren 19.00km
  • Czas 01:16
  • VAVG 18.24km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 października 2015 | dodano: 27.10.2015

Najpierw do Lubinia zrobić sobie szalony zjazd w dół na plażę :) Następnie przez Loranc do Duszna.


Jesienne widoki z wieży widokowej



Kopczyn... złota polska jesień

  • DST 45.70km
  • Teren 18.00km
  • Czas 02:16
  • VAVG 20.16km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 października 2015 | dodano: 26.10.2015

Mamy piękną złotą jesień, więc standardowo przy tej pogodzie padło na wycieczkę do Kopczyna do lasu bukowego. Kawałek za Trzemesznem spotykam "uciekającego" Mateusza - pogadaliśmy chwilę i trzeba było jechać dalej.

Wał Wydartowski w jesiennych kolorach.


W Ignailnie spotykam na polu stado kóz, które jak się okazało zrobiły sobie wychodne na pole. Jak właściciel to zobaczył to wystarczyło, że tylko gwizdnął i kozy pędem ruszyły w ucieczkę z pola, pobiegły dookoła drogą i od tyłu wbiegły sobie na gospodarstwo udając, że są tam cały czas :p


W Przyjmie odbijam sobie na terenowy odcinek przez pagóry, gdzie cały czas trwają prace przy nowych odwiertach kopalni soli.


Znajdź na zdjęciu "czarną owcę"


Jezioro Palędzkie w jesiennych kolorach


Przez Kopczyn (dołem) zajeżdżam na widokową łąkę z widokiem na Jezioro Wieniec.


Wracam do lasu bukowego w Kopczynie, który cieszy kolorami :)


Robię przejazd przez las tym razem górą.


Następnie postanawiam pojechać nieznanym odcinkiem drogi z Mielenka przez Mielno do Głęboczka. Okazuje się że odcinek bardzo fajny, przebiegający na wąskim wyniesieniu otoczonym z dwóch stron stromymi skarpami starych żwirowni.


Na tym odcinku trafiam także na dojazd do urokliwego, niewielkiego jeziora Głęboczek Mały, które w jesiennych barwach prezentuje się niesamowicie.
Złota polska jesień

Jezioro to zaskakuje mnie jeszcze w inny sposób - na brzegu stoi wiata wyposażona w kilka wędek z kołowrotkami, łódź, cały zestaw grillowy, czajnik, leżaki i inne bajery, a co najdziwniejsze jest to chyba ogólnodostępne jak sugeruje napis na wiacie...


Powrót przez Gołąbki


Kategoria Inne ciekawe

Miasto

  • DST 10.90km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:37
  • VAVG 17.68km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 października 2015 | dodano: 23.10.2015



Z pracy... przez łąki i pola nad Wełną, tor do downhillu

  • DST 40.00km
  • Teren 13.00km
  • Czas 02:16
  • VAVG 17.65km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 22 października 2015 | dodano: 22.10.2015

Od rana po pracy szwędaczka po Gnieźnie, załapałem się na darmowe Cappuccino z McD i pognałem na dom z zamiarem obadania terenów nad rzeką Wełną.

Na Wełnicy skręciłem w jedną z dróg, która według map miała mnie poprowadzić do samej Wełny - niestety droga się skończyła i została jazda po polach (trzeba będzie nanieść poprawki na mapach)


Poszukiwałem pewnego mostku, którym można przeprawić się na drugą stronę rzeki, gdyż nie miałem już ochoty wracać przez te pola. Pierwsza ścieżka okazała się ślepa i kończyła się nad jeziorem. Zawróciłem pognałem polem przy trzcinach i trafiłem na wydeptaną ścieżkę wśród traw, która doprowadziła mnie do poszukiwanego mostku. Niestety most w stanie agonalnym i nie odważyłem się na przeprawę na drugą stronę, tym bardziej że Wełna tu dosyć głęboka i mulista, a do tego ma jakiś dziwny odcień szarości jakby była jednym wielkim ściekiem - więc ewentualne wpadnięcie do niej nie należałoby do przyjemnych.


Wracać tą samą drogą nie miałem ochoty, więc pojechałem wydeptaną ścieżką wśród szuwarów i traw i wyjechałem na łąki, którymi już bezproblemowo dojechałem do znanego miejsca.



Będąc w Jankowie Dolnym pojechałem zobaczyć na skarpę na tamtejszy tor do downhillu i trzeba przyznać że ktoś tu odwalił świetną robotę. Jak ktoś chce się połamać to polecam :P Z chęcią bym sobie poszalał tam na MTB na większych prędkościach, jednak za dużo tam hopek, które bardzo ostrożnie trzeba omijać.


Popytałem, poszukałem i znalazłem. Okazało się że tamtejsze trasy zbudowali chłopacy z Gniezno Downhill Team, a tor zwie się Jankóver. Udało mi się nawet znaleźć filmy z ich jazdy w tym miejscu:



Miasto / Do pracy

  • DST 31.00km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:36
  • VAVG 19.38km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 października 2015 | dodano: 21.10.2015



Do lasu

  • DST 20.20km
  • Teren 11.00km
  • Czas 01:08
  • VAVG 17.82km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 października 2015 | dodano: 18.10.2015

Do lasu zrelaksować się jesienną paletą barw.




Z pracy

  • DST 19.60km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:57
  • VAVG 20.63km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 października 2015 | dodano: 18.10.2015



Do pracy

  • DST 48.40km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 19.36km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 października 2015 | dodano: 18.10.2015

Wyjazd do pracy trochę wcześniej, gdyż trzeba było nadać przesyłkę. Dojazd przez Kozłowo, Strzyżewo - mgliście, jesiennie ale dosyć przyjemnie, gdyż nie było wiatru.


Po nadaniu przesyłki pojechałem przejechać się na Osiedle Relaks, które było dla mnie wielką tajemnicą. Doznałem małego szoku jak tam zajechałem - spore osiedle nowych domów, położone na odludziu między bagnami i polami, z pokrętnym dojazdem gruntową drogą tylko od przemysłowej strony miasta, rozdzielone w połowie na dwie miejscowości. Dziwny twór.