sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2012

Dystans całkowity:1289.39 km (w terenie 254.50 km; 19.74%)
Czas w ruchu:62:14
Średnia prędkość:20.72 km/h
Liczba aktywności:27
Średnio na aktywność:47.76 km i 2h 18m
Więcej statystyk

Miasto / Gniezno

  • DST 25.98km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:11
  • VAVG 21.95km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 31 lipca 2012 | dodano: 01.08.2012

Do południa rundka po mieście.
Po południu do Gniezna. Po drodze na Wierzbiczanach spotkałem Szymona z Corratec Team, który potowarzyszył mi do samego Gniezna.



Lubiń / Gołąbki

  • DST 40.70km
  • Teren 11.00km
  • Czas 01:58
  • VAVG 20.69km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 lipca 2012 | dodano: 30.07.2012



Na Wał Wydartowski o wschodzie słońca

  • DST 19.35km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:05
  • VAVG 17.86km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 lipca 2012 | dodano: 28.07.2012

Pobudka o 3:45 i przed godziną 4 wyjechałem pocieszyć się rankiem, który dzisiaj był bardzo ciepły.
Ruszyłem na Wał Wydartowski na wschód słońca.

Wszystko jeszcze śpi


Dojeżdżam do Duszna, a tu mgliste widoki, a na wschodzie siedzą jakieś chmury, więc wschodzącego słońca nie będzie widać :/


Na szczęście nie było tak źle - w prawdzie samego wychodzenia słońca zza horyzontu nie było widać, ale po chwili się pojawiło na niebie






Czy ja zawsze jak wracam ze wschodu słońca to muszę spotkać te żabki na drodze? :P


Zajechałem jeszcze nad Jezioro Młynek bo zawsze rano jest tu fajny klimat




I jeszcze postój na wzniesieniu z widokiem na Jezioro Malicz... tu będzie fajnie widać wschód słońca. Następnym razem tu przyjadę :)



Popielewo / Dookoła miasta N

  • DST 26.86km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 20.14km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 lipca 2012 | dodano: 27.07.2012

Po południu na plażę polenić się.
Nocą trasa dookoła miasta... piękna noc, szkoda że takie ciepłe noce tak rzadko się trafiają



Miasto

  • DST 6.68km
  • Teren 0.50km
  • Czas 00:23
  • VAVG 17.43km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 lipca 2012 | dodano: 26.07.2012



"Nad morze w 1 dzień" - Trzemeszno - Gdańsk... z Jerzyp1956, Marcingt + częściowo Flash

  • DST 302.90km
  • Teren 20.00km
  • Czas 13:47
  • VAVG 21.98km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 lipca 2012 | dodano: 26.07.2012

Po dwóch latach przerwy w końcu udało się znaleźć chęci i trafić z pogodą na czwartą z kolei wycieczkę "Nad morze w 1 dzień". Tym razem padło na Gdańsk w towarzystwie Jerzy1956 oraz nowo poznanego Bikestatowicza Marcingt, dla których była to pierwsza tak długa trasa.

Wyjechałem z Trzemeszna o godzinie 17 i już po 30 minutach byłem na miejscu spotkania, które wyznaczyliśmy przed Gołąbkami. Przed 18 pojawili się koledzy z Gniezna. Wspólna fota... póki jesteśmy jeszcze piękni, wyspani i żywi i o 17:56 ruszyliśmy we trójkę... na Gdańsk. Czeka nas cała noc jazdy.




Jedzie się rewelacyjnie. Ciepło, wiatr boczny, ale nie przeszkadza a wręcz chyba nawet pomaga bo średnia utrzymuje się na poziomie 25 km/h


Niestety żadnych grzecznych... i nawet tych niegrzecznych panien nie spotkaliśmy ;)




Bardzo przyjemna ścieżka przez z las Tura do Gorzenia.


Pierwszy postój robimy o zachodzie słońca w Gorzeniu nad Kanałem Bydgoskim. Niestety zachodzące słońce zasłaniane jest przez drzewa.


Ogólnie Kanał Bydgoski bardzo mi się spodobał i traktuję go jako najciekawszy obiekt na trasie... hmm może kiedyś pontonem go spłynę.




Słońce zaszło za horyzont i z każdą minutą robiło się coraz ciemniej... pustki na drogach... jedyna oznaka życia to akcja żniwa i kombajniści pracujący na polach. Jedzie się rewelacyjnie.
W Tucholi jesteśmy koło północy i robimy postój na rynku, gdzie wrony na drzewie robią straszny harmider i mają chyba rozwolnienie bo co chwilę słychać jak coś się rozbryzguje na chodniku. Przy okazji trzeba się cieplej ubrać bo robi się zimno.
Przejazd przez Bory Tucholskie bez żadnych atrakcji - ciemno, cicho i od domu daleko ;) Na 50 km odcinku drogi wojewódzkiej minęło nas raptem tylko kilka samochodów.
Przed godziną 2 docieramy do Czerska, gdzie mamy nadzieję na znalezienie jakieś stacji benzynowej lub knajpy w której można kupić wodę i coś ciepłego zjeść lub wypić, bo niestety od 100 km nic takiego nie natrafiliśmy, a dalej nie ma szans na znalezienie takiego miejsca. Na szczęście zbaczając 2 km z trasy znajdujemy czynną stację benzynową, gdzie jest sklep i można coś ciepłego wypić. Uzupełniamy bidony, pijemy dużą porcję gorącej czekolady i można jechać dalej.


Dalsza droga biegnie przez totalne odludzia, drogi polne w lasach. Przejeżdżamy koło jeziora Wdzydze, którego niestety z naszej trasy nie widać. Zaczyna budzić się nowy dzień i pojawiają się piękne widoki z mgłą. W jednym miejscu mgła stworzyła taki efekt nad łąką że nie wiedzieliśmy czy to jezioro czy mgła. Mgła może i piękna, ale powoduje że jest bardzo zimno.


W okolicach Jeziora Wdzydze trafiliśmy też przy drodze na śmieszne ptaki z świecącymi oczami, które jak się zbliżaliśmy podrywały się i latały jak ogłupiałe we wszystkich kierunkach czego efektem jeden z ptaków prawie by się ze mną zderzył :P

Piaszczysty podjazd terenowy


W miejscowości Piekło trafiamy na wschód słońca, który niestety zasłaniają drzewa.
W Lubaniu wjeżdżamy na drogę 221, która biegnie do Gdańska i niestety tutaj zaczyna się już ruch, który rośnie wraz z zbliżaniem się do Gdańska. Jedzie się ciężko, gdyż na trasie pełno jest wykańczających pagórków, które najczęściej biegną w górę, a nie w dół.

Za Przywidzem mam w końcu okazję poznać osobiście człowieka za stali, rowerzystę szybszego od pociągu, który na rowerze wykręca niesamowite dystanse - Flash'a, któremu chciało się wstać tak wcześnie rano i potowarzyszyć nam w dalszej części trasy przy okazji oprowadzając nas po Gdańsku.
Hehe - na szczęście dalej jest głównie z górki, więc nie zamulimy Tomka naszym ślimaczym tempem ;)


Około godziny 7 jesteśmy w Gdańsku.


Udajemy się najpierw na Starówkę


Wspólna fota pod fontanną Neptuna...


na tle zabytkowego Żurawia




tutaj w innej części Gdańska widok na różnego typu żelastwo


Zawitaliśmy na stadion piłkarski w Gdańsku PGE Arena, który objechaliśmy dookoła




W końcu zajechaliśmy na główny cel wycieczki :)


W knajpie zjedliśmy konkretny posiłek i oddaliśmy się lenistwu na plaży.


Zanurzyłem się cały w lodowatej wodzie (zimniejsza niż u nas w kwietniu w jeziorach) aby zmyć z siebie trudy podróży i całe zmęczenie minęło












Po godzinie lenistwa nie szło już wytrzymać na plaży w palącym słońcu, więc pojechaliśmy do Sopotu, ale zaraz zawróciliśmy, gdyż wystraszyły nas tłumy ludzi. Wracając do Gdańska tłumnie obleganą ścieżką rowerową wzdłuż morza doszło do przypadkowego spotkania z Błażejem, który miał jechać z nami całą trasę, ale niestety się nie wyrobił. Przyjechał do Gdańska pociągiem i zmierzał właśnie z obładowanym rowerem w kierunku Helu. Pogadaliśmy chwilę i trzeba było niestety wracać na dworzec. Pod Biedronką ostatnie zakupy i żegnamy się z Flashem, któremu bardzo dziękuję za sprawne oprowadzenie nas po Gdańsku przy wykorzystaniu świetnych ścieżkach rowerowych.

14:49 wskakujemy w pociąg, w którym dochodzi do zabawnej wymiany zdań z "Panem z piwkiem" na temat wycieczek rowerowych.
Przesiadka w Bydgoszczy i Inowrocławiu i po godzinie 20 jestem w domu :)

"Nad morze w 1 dzień (noc)" po raz czwarty zakończone sukcesem!!!

Krótki klip video z wycieczki
<object width="425" height="350"><embed src="http://www.youtube.com/v/RCkFEAauRHY" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object>

Trasa wycieczki na mapie:


Fotorelacje pozostałych bikestatowiczów:
- Jerzyp1956
- Marcingt
- Flash


Kategoria Inne ciekawe

Z pracy

  • DST 18.90km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:45
  • VAVG 25.20km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 lipca 2012 | dodano: 24.07.2012



Do pracy... chętni "Nad morze w 1 dzień"?

  • DST 18.70km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:49
  • VAVG 22.90km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 lipca 2012 | dodano: 23.07.2012

Do pracy. A jutro, albo pojutrze "Nad morze w 1 dzień". Tym razem robimy nocny atak na Trójmiasto - jedziemy we dwójkę lub trójkę. Jak ktoś czuje się na siłach aby przejechać 300 km to zapraszam (trasa Trzemeszno/Gniezno - Gąsawa - Żnin - Tuchola - Czersk - Przywidz - Gdańsk - Sopot - Gdynia)



Skorzęcin, Wiekowo... przez chwilę z ekipą

  • DST 58.68km
  • Teren 25.00km
  • Czas 02:54
  • VAVG 20.23km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 lipca 2012 | dodano: 21.07.2012

Najpierw do Skorzęcina... krótki lans po deptakach i korzystając z okazji jadę do Wiekowa na punkt widokowy, dołączyć się do ekipy która po objeździe Jeziora Powidzkiego wraca właśnie do domu.

Oczekując ekipy przyglądam się miejscu postojowemu postawionemu dla turystów całkiem niedawno i zastanawiam się jak bardzo trzeba mieć nasrane we łbie żeby niszczyć taki obiekt - mapa cała pomazana flamastrami, poprzypalana ogniem i porysowana czymś ostrym, a na ścianach powypisywane same przekleństwa.

Widok z punktu widokowego na Jezior Niedzięgiel


Po jakiś 10 minutach pojawiają się - Jerzy1956, Micor oraz Grigor86 z bratem Wojtkiem.


Jadę z ekipą tylko do Krzyżówki, gdzie odbijam na Niechanowo do którego niestety nie docieram. Kręcę się chwilę po lesie i trafiam na jagodziny z wielkimi owocami, więc robię sobie małą ucztę


siedząc w runie leśnym i skubiąc jagody trafiam też na inne leśne smakołyki - jadalne grzyby, które jednak zostawiam w spokoju



Na ryby / miasto

  • DST 12.92km
  • Teren 7.00km
  • Czas 00:45
  • VAVG 17.23km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 lipca 2012 | dodano: 20.07.2012