sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Miasto

  • DST 7.07km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:28
  • VAVG 15.15km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 marca 2013 | dodano: 21.03.2013



"Wiosna" na Wale Wydartowskim

  • DST 13.17km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:16
  • VAVG 10.40km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 20 marca 2013 | dodano: 20.03.2013

Pierwszy dzień wiosny, ale warunki takie, że za swojego żywota nie pamiętam aby o tym czasie było tyle śniegu.
Nie miałem na początku pomysłu gdzie by tu pojechać, ale jak wyjechałem poza miasto i zobaczyłem jak jest dużo śniegu to stwierdziłem że jadę na Wał Wydartowski.


Niektóre drogi polne całkowicie nie przejezdne. Ogólnie dzisiaj było sporo spacerowania z rowerem.



Prawie jak na sawannie :P W kupie cieplej i raźniej w takich trudnych warunkach.


Śmigło się kręci, sarny hasają...


Spotkanie z małym ptaszkiem zamieszkującym obszary podbiegunowe - śniegułą. Jest najdalej na północy gniazdującym ptakiem lądowym – występuje aż do północy Grenlandii. W Polsce pojawia się nielicznie podczas przelotów zimowych i jest objęty ścisłą ochroną gatunkową


Żurawiom pewno zimno w nóżki - skarpety by założyły bo się przeziębią :P


Na Wale Wydartowskim spacerek przez pola pełne śniegu


Spacer z rowerem niezbyt przeszkadza bo widoki są całkiem fajne




Po 1 km spaceru w końcu jakaś odśnieżona droga polna


Jezioro Folusz w zimowej scenerii. W sumie to już wiosenna sceneria bo kilka minut temu od zrobienia zdjęcia zaczęła się astronomiczna wiosna (o godz. 12:02)


Potok


Żeby nie było, że jest tak źle - jakiś tam wiosenny akcent się na koniec znalazł :P



Dookoła miasta

  • DST 11.76km
  • Teren 8.00km
  • Czas 00:47
  • VAVG 15.01km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 marca 2013 | dodano: 18.03.2013

Straszyli że zimno i wietrznie, ale jeździło się całkiem przyjemnie. W terenie świetne warunki, sucho bo zmroziło i zmarznięte koleiny sprawdzają zmysł równowagi.

Koło Kierzkowa puściłem się zmarzniętym polem i dojechałem w nieznane, całkiem urocze miejsce, gdzie siedział sobie jelonek i czapla.



Wygnajewo... gdzie ta kometa?

  • DST 6.69km
  • Teren 4.00km
  • Czas 00:32
  • VAVG 12.54km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 17 marca 2013 | dodano: 17.03.2013

Chcę wyjść na rower, a tu flak w tylnej dętce :/ Nie chciało mi się łatać, więc napompowałem szybko i mam nadzieję że dętka potrzyma powietrze chociaż przez godzinę.

Przed zachodem słońca wyjechałem na wygnajewo...


celem polowania na kometę C/2011 L4 (PanSTARRS). Wzrok skierowałem na zachód, słonko sobie zachodzi i jak na złość na zachodzie pojawiają się chmury :/


Piekielny zachód słońca


Powietrze z dętki uszło, więc musiałem pompować... przynajmniej jakaś rozgrzewka bo wiatr na wygnajewie nieźle mroził. Po 5 minutach stwierdziłem, że robi się za zimno i nie ma sensu tu kwitnąć.
Wróciłem więc do domu, odpaliłem Stellarium i próbowałem upolować kometę z balkonu... i lipa. Chyba chmury wszystko zasłoniły :/



2x Popielewo... na łyżwy / Huta Trzem... arktyczna wiosna

  • DST 49.02km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:36
  • VAVG 18.85km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 marca 2013 | dodano: 16.03.2013

Piękny, słoneczny dzień.


Postanowiłem przejechać się na wypłycenie do Popielewa zobaczyć jak wyglądają warunki na łyżwy. Okazało się że warunki są rewelacyjne - lód gładziutki, tylko 4 cm grubości, ale daje radę utrzymać moją masę chociaż trochę pęka... najwyżej jak wpadnę to max po pas.


Wróciłem do domu. Zapakowałem 3 skiby chleba z smalcem i łyżwy na bagażnik i znowu do Popielewa. W drodze coś mi odleciało od roweru... postanowiłem się cofnąć i sprawdzić co to... okazało się że to śruba od przedniego hamulca wyleciała. Hmmm - czyżby ktoś szykował na mnie zamach, bo nie mam pojęcia jak to mogło się odkręcić?


Na łyżwach spędziłem 2,5 godziny i w sumie jeździłbym dalej, ale lekko już zmęczony się czułem.

Skupisko ptaków na tafli lodu


Powrót do domu na obiad i regenerację sił.


Pod wieczór wyszedłem ponownie na rower. Warunki do jazdy przecudne... arktyczna wiosna :P


Hmmm... nie wiem czy dzisiaj taka widoczność rewelacyjna, ale pierwszy raz za Niewolnem udało mi się dostrzec wieżę widokową w Dusznie


Widok na Wał Wydartowski


Widok na Wał na zoomie - droga na punkt widokowy Firemana


Na bocznych drogach nawierzchnia lodowo-śniegowa


Na Hucie Trzemeszeńskiej trafiam na zachód słońca



Słońce zaszło, a na niebie pojawił się księżyc


Gdzieś na Pasiece z widokiem na trzemeszeńskie fabryki


Księżyc wlazł na drzewo


Po spektakularnych widokach, więc czas zbierać się do domu


Na koniec jeszcze małe zoo - zwierząt na wieczornym wypadzie spotkałem sporo

Gęś zbożowa pasąca się na śniegu :P


Gęsi zbożowe w locie


Saren spotkałem dzisiaj setki


Po zachodzie słońca za Pasieką trafiłem na przepiękny widok... żurawie na wzniesieniu


Po chwili doleciało jeszcze 5 sztuk i zaczęły się godowe koncerty.


Kategoria Inne ciekawe

Miasto

  • DST 9.65km
  • Teren 4.00km
  • Czas 00:40
  • VAVG 14.48km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 14 marca 2013 | dodano: 16.03.2013

Krótka, mroźna i wietrzna rundka po mieście.



Miasto

Poniedziałek, 11 marca 2013 | dodano: 11.03.2013



Miasto... powrót zimy

  • DST 9.30km
  • Teren 5.00km
  • Czas 00:36
  • VAVG 15.50km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 marca 2013 | dodano: 10.03.2013

I znowu zima i śnieg + mocny wiatr, który z połączeniem z zmrożonym śniegiem nieźle pillingował twarz.



Z pracy

  • DST 25.13km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:35
  • VAVG 15.87km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 7 marca 2013 | dodano: 07.03.2013

Jeden z gorszych powrotów z pracy - masakryczny, zimny wmordewind, który nie pozwalał na rozpędzenie się powyżej 15 km/h dał mi nieźle w kość.

Chyba trochę się pospieszyły... nie wiedzą co je czeka... a będą miały się przez co przebijać za kilkadziesiąt godzin. Wraca zima :/



Most kolejowy Marcinkowo... z Mateuszem i Marcinem / Do pracy N

  • DST 70.14km
  • Teren 12.00km
  • Czas 03:39
  • VAVG 19.22km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 marca 2013 | dodano: 06.03.2013

Z Mateuszem i Marcinem do Marcinkowa na most kolejowy. Temperatura tak przyjemna, że pierwszy raz w tym roku jechałem bez opaski na głowę i uszy.

Nad Trzemżalem krążyły amerykańskie Herculesy w liczbie sztuk 3


Droga za Płaczkowem to 2,5 km przebijania się przez błoto


Piękne widoki na Jezioro Kamienieckie


W Kamionku nowość - pojawiła się ferma strusi


W Gaci wjechaliśmy na nieczynny szlak kolejowy i przez 2,5 km jechaliśmy między torami (bardzo lubię ten odcinek)


W końcu dotarliśmy do celu wycieczki - mostu kolejowego nad rzeką Noteć Zachodnia


Widoki z mostu na podmokłe łąki


Na moście, przez który trzeba było przejść z rowerami (fot. Mateusz)


Ostatnie spojrzenie na most z daleka.


Przegląd kaczych pododdziałów (fot. Mateusz)


W Wylatowie postój pod sklepem, gdzie stwierdziłem 3 kolce w oponie - 2 udało się bezpiecznie wyciągnąć, natomiast jeden został bo bym musiał na miejscu łatać dętkę, a tak udało się dojechać bez dopompowywania i łatania.

Po powrocie do domu znalazłem kolejnego kolca w oponie i ogółem trzeba było załatać 2 dziury.

Wieczorem do pracy nową-starą trasą przez Wymysłowo i Lubochnię poleconą przez Marcina na której było najmniej błota. Dalej o 2,5 km, ale faktycznie błota dużo mniej niż na trasie, którą zazwyczaj jeździłem do pracy.