Miasto
-
DST
7.07km
-
Teren
2.00km
-
Czas
00:28
-
VAVG
15.15km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
"Wiosna" na Wale Wydartowskim
-
DST
13.17km
-
Teren
10.00km
-
Czas
01:16
-
VAVG
10.40km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy dzień wiosny, ale warunki takie, że za swojego żywota nie pamiętam aby o tym czasie było tyle śniegu.
Nie miałem na początku pomysłu gdzie by tu pojechać, ale jak wyjechałem poza miasto i zobaczyłem jak jest dużo śniegu to stwierdziłem że jadę na Wał Wydartowski.
Niektóre drogi polne całkowicie nie przejezdne. Ogólnie dzisiaj było sporo spacerowania z rowerem.

Prawie jak na sawannie :P W kupie cieplej i raźniej w takich trudnych warunkach.
Śmigło się kręci, sarny hasają...
Spotkanie z małym ptaszkiem zamieszkującym obszary podbiegunowe - śniegułą. Jest najdalej na północy gniazdującym ptakiem lądowym – występuje aż do północy Grenlandii. W Polsce pojawia się nielicznie podczas przelotów zimowych i jest objęty ścisłą ochroną gatunkową
Żurawiom pewno zimno w nóżki - skarpety by założyły bo się przeziębią :P
Na Wale Wydartowskim spacerek przez pola pełne śniegu
Spacer z rowerem niezbyt przeszkadza bo widoki są całkiem fajne

Po 1 km spaceru w końcu jakaś odśnieżona droga polna
Jezioro Folusz w zimowej scenerii. W sumie to już wiosenna sceneria bo kilka minut temu od zrobienia zdjęcia zaczęła się astronomiczna wiosna (o godz. 12:02)
Potok
Żeby nie było, że jest tak źle - jakiś tam wiosenny akcent się na koniec znalazł :P
Dookoła miasta
-
DST
11.76km
-
Teren
8.00km
-
Czas
00:47
-
VAVG
15.01km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Straszyli że zimno i wietrznie, ale jeździło się całkiem przyjemnie. W terenie świetne warunki, sucho bo zmroziło i zmarznięte koleiny sprawdzają zmysł równowagi.
Koło Kierzkowa puściłem się zmarzniętym polem i dojechałem w nieznane, całkiem urocze miejsce, gdzie siedział sobie jelonek i czapla.
Wygnajewo... gdzie ta kometa?
-
DST
6.69km
-
Teren
4.00km
-
Czas
00:32
-
VAVG
12.54km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chcę wyjść na rower, a tu flak w tylnej dętce :/ Nie chciało mi się łatać, więc napompowałem szybko i mam nadzieję że dętka potrzyma powietrze chociaż przez godzinę.
Przed zachodem słońca wyjechałem na wygnajewo...
celem polowania na kometę C/2011 L4 (PanSTARRS). Wzrok skierowałem na zachód, słonko sobie zachodzi i jak na złość na zachodzie pojawiają się chmury :/
Piekielny zachód słońca
Powietrze z dętki uszło, więc musiałem pompować... przynajmniej jakaś rozgrzewka bo wiatr na wygnajewie nieźle mroził. Po 5 minutach stwierdziłem, że robi się za zimno i nie ma sensu tu kwitnąć.
Wróciłem więc do domu, odpaliłem Stellarium i próbowałem upolować kometę z balkonu... i lipa. Chyba chmury wszystko zasłoniły :/
2x Popielewo... na łyżwy / Huta Trzem... arktyczna wiosna
-
DST
49.02km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:36
-
VAVG
18.85km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piękny, słoneczny dzień.
Postanowiłem przejechać się na wypłycenie do Popielewa zobaczyć jak wyglądają warunki na łyżwy. Okazało się że warunki są rewelacyjne - lód gładziutki, tylko 4 cm grubości, ale daje radę utrzymać moją masę chociaż trochę pęka... najwyżej jak wpadnę to max po pas.
Wróciłem do domu. Zapakowałem 3 skiby chleba z smalcem i łyżwy na bagażnik i znowu do Popielewa. W drodze coś mi odleciało od roweru... postanowiłem się cofnąć i sprawdzić co to... okazało się że to śruba od przedniego hamulca wyleciała. Hmmm - czyżby ktoś szykował na mnie zamach, bo nie mam pojęcia jak to mogło się odkręcić?
Na łyżwach spędziłem 2,5 godziny i w sumie jeździłbym dalej, ale lekko już zmęczony się czułem.
Skupisko ptaków na tafli lodu
Powrót do domu na obiad i regenerację sił.
Pod wieczór wyszedłem ponownie na rower. Warunki do jazdy przecudne... arktyczna wiosna :P
Hmmm... nie wiem czy dzisiaj taka widoczność rewelacyjna, ale pierwszy raz za Niewolnem udało mi się dostrzec wieżę widokową w Dusznie
Widok na Wał Wydartowski
Widok na Wał na zoomie - droga na punkt widokowy Firemana
Na bocznych drogach nawierzchnia lodowo-śniegowa
Na Hucie Trzemeszeńskiej trafiam na zachód słońca

Słońce zaszło, a na niebie pojawił się księżyc
Gdzieś na Pasiece z widokiem na trzemeszeńskie fabryki
Księżyc wlazł na drzewo
Po spektakularnych widokach, więc czas zbierać się do domu
Na koniec jeszcze małe zoo - zwierząt na wieczornym wypadzie spotkałem sporo
Gęś zbożowa pasąca się na śniegu :P
Gęsi zbożowe w locie
Saren spotkałem dzisiaj setki
Po zachodzie słońca za Pasieką trafiłem na przepiękny widok... żurawie na wzniesieniu
Po chwili doleciało jeszcze 5 sztuk i zaczęły się godowe koncerty.
Kategoria Inne ciekawe
Miasto
-
DST
9.65km
-
Teren
4.00km
-
Czas
00:40
-
VAVG
14.48km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Krótka, mroźna i wietrzna rundka po mieście.
Miasto
-
DST
5.76km
-
Czas
00:21
-
VAVG
16.46km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miasto... powrót zimy
-
DST
9.30km
-
Teren
5.00km
-
Czas
00:36
-
VAVG
15.50km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
I znowu zima i śnieg + mocny wiatr, który z połączeniem z zmrożonym śniegiem nieźle pillingował twarz.
Z pracy
-
DST
25.13km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:35
-
VAVG
15.87km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jeden z gorszych powrotów z pracy - masakryczny, zimny wmordewind, który nie pozwalał na rozpędzenie się powyżej 15 km/h dał mi nieźle w kość.
Chyba trochę się pospieszyły... nie wiedzą co je czeka... a będą miały się przez co przebijać za kilkadziesiąt godzin. Wraca zima :/
Most kolejowy Marcinkowo... z Mateuszem i Marcinem / Do pracy N
-
DST
70.14km
-
Teren
12.00km
-
Czas
03:39
-
VAVG
19.22km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z Mateuszem i Marcinem do Marcinkowa na most kolejowy. Temperatura tak przyjemna, że pierwszy raz w tym roku jechałem bez opaski na głowę i uszy.
Nad Trzemżalem krążyły amerykańskie Herculesy w liczbie sztuk 3
Droga za Płaczkowem to 2,5 km przebijania się przez błoto
Piękne widoki na Jezioro Kamienieckie
W Kamionku nowość - pojawiła się ferma strusi
W Gaci wjechaliśmy na nieczynny szlak kolejowy i przez 2,5 km jechaliśmy między torami (bardzo lubię ten odcinek)
W końcu dotarliśmy do celu wycieczki - mostu kolejowego nad rzeką Noteć Zachodnia
Widoki z mostu na podmokłe łąki
Na moście, przez który trzeba było przejść z rowerami (fot. Mateusz)
Ostatnie spojrzenie na most z daleka.
Przegląd kaczych pododdziałów (fot. Mateusz)
W Wylatowie postój pod sklepem, gdzie stwierdziłem 3 kolce w oponie - 2 udało się bezpiecznie wyciągnąć, natomiast jeden został bo bym musiał na miejscu łatać dętkę, a tak udało się dojechać bez dopompowywania i łatania.
Po powrocie do domu znalazłem kolejnego kolca w oponie i ogółem trzeba było załatać 2 dziury.
Wieczorem do pracy nową-starą trasą przez Wymysłowo i Lubochnię poleconą przez Marcina na której było najmniej błota. Dalej o 2,5 km, ale faktycznie błota dużo mniej niż na trasie, którą zazwyczaj jeździłem do pracy.



