Rundka Jastrzębowo... z Mateuszem
-
DST
27.80km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:32
-
VAVG
18.13km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z Mateuszem rundka przez Jastrzębowo i Kruchowo.
Przy okazji odwiedziliśmy jar nad Jeziorem Młynek
gdzie po bardzo stromych, ośnieżonych ścianach udało mi się zejść na dół nie ześlizgując się do potoku, czym Mateusz był bardzo zawiedziony ;)
Wiosenny przegląd serwisowy, rundka Kruchowo
-
DST
12.07km
-
Teren
0.30km
-
Czas
00:33
-
VAVG
21.95km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zima nie odpuszcza, a stary osprzęt zarzyna już całą resztę jeszcze sprawnego osprzętu, więc podjąłem decyzję o przeprowadzeniu znienawidzonej corocznej czynności - wiosennego przeglądu serwisowego.
W warsztacie spędziłem jakieś 4 godziny czyszcząc i wymieniając ważne elementy roweru i przerażony byłem stratami w sprzęcie na skutek przedłużonej zimy.
Kółeczka w przerzutce tylnej oberwały całkiem mocno. Górne ma tylko 7000 km przebiegu, a ząbki prawie całe pogubiło, dolne ma 11000 km przebiegu i jeszcze w miarę wygląda. Po prawej dla porównania nowe kółeczko.
Na szczęście te zużyte kółeczka jeszcze spokojnie można użytkować - więc zamieniłem górne na dolne i wszystko jak narazie śmiga.
Klocki hamulcowe Accenta po przebiegu 8000 km zarówno z przodu jak i z tyłu zajechane całkowicie poza linie limitu. Wymienione standardowo na moje ulubione Accent 3Function
Łańcuch po 8000 km (dolny) w porównaniu do nowego (górny) aż tak tragicznie się nie wyciągnął bo tylko 13 mm na całej długości
Za to elementy łańcucha od środka wyglądają tragicznie (górna-prawa stary łańcuh KMC Z-82 ; dolna-lewa nowy łańcuch).
wewnętrzne tulejki wytarły się prawie całkowicie, w pierścieniach ubyło ponad 70% materiału, jedynie sworznie jeszcze wyglądają znośnie.
Kaseta HG-30 po 8000 km źle nie wygląda - jedynie 5 bieg, którego najczęściej używam do przyspieszania został zmasakrowany, ale jak łańcuch idzie do śmieci to kaseta również.
Zębatki korby po 15000 km trochę też ucierpiały (zwłaszcza środkowa), ale spokojnie można je używać dalej.
Nasmarowałem pancerze od środka, powydłubywałem błota z różnych zakamarków, założyłem moje stare opony Schwalbe Land Cruise i ruszyłem na trasę zobaczyć jak działa nowy napęd.
W tym sezonie przetestuję z ciekawości łańcucha TAYA TB-600, który mimo niskiej ceny (ok. 26 zł), wygląda na całkiem dobrze wykonany. Zobaczymy jak się będzie spisywał i ile na nim przejadę.
Na tył zamontowałem kasetę SHIMANO HG-31 - model ten pierwszy raz testuję, ale tutaj jestem spokojny o trwałość bo Shimano w kasetach jeszcze mnie nigdy nie zawiodło.
Walnąłem rowerem rundkę przez Kruchowo. Wszystko pracuje elegancko, więc z niecierpliwością czekamy na wiosnę, która powinna za niecały tydzień zawitać i zapanują w końcu normalne temperatury i warunki do jazdy :)
Miasto
-
DST
4.97km
-
Czas
00:18
-
VAVG
16.57km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Gołąbki... z Mateuszem
-
DST
25.13km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:23
-
VAVG
18.17km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z Mateuszem na Gołąbki.
W lesie bardzo przyjemnie. Śnieg na drogach ubity, bezwietrznie. Byłoby więcej czasu to by się do Gąsawki pognało.
Wszystko przykryte grubą warstwą śniegu.
Może tą zimę trzeba zjeść żeby przyszła wiosna? ;)
Miasto
-
DST
7.10km
-
Teren
5.00km
-
Czas
00:33
-
VAVG
12.91km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z samego rana na rower, aby zdążyć przed zrobieniem się chlapy na drogach.
Warunki jak na kwiecień - nieprawdopodobne. Zima w pełni, śnieg padał całą noc, a to podobno nie koniec śnieżyc.
Reklamy nie będzie, bo nie lubią rowerzystów ;)
I tyle go widzieli
Warunki na drogach bocznych bardzo ciężkie - zaspy takie że nie idzie ujechać.


Miasto
-
DST
4.20km
-
Teren
1.50km
-
Czas
00:19
-
VAVG
13.26km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Krótko po mieście sprawdzić czy złe samopoczucie wynika z braku ruchu czy z choroby... niestety to drugie.
Zanosiło się na początku kwietnia na kilkudniowe rowerowanie po Warszawie, ale niestety zima przez najbliższe 2 tygodnie ma jeszcze trzymać, więc z wyjazdu raczej będą nici.
Święte
-
DST
13.00km
-
Teren
6.50km
-
Czas
00:55
-
VAVG
14.18km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw do dziadka na akcję fryzjer i odśnieżanie dachu. Później w promieniach zachodzącego słońca na Miaty i powrót przez Święte.
W Miatach zjechałem na polną drogę, która była nieźle oblodzona
A ten się dzisiaj kręcił jak smród w gaciach. Przez niego rozwaliłem sobie mocowanie od licznika, które przy zsiadaniu z roweru oberwało z półobrotu z buta :/
Na fotelu się rozsiadłem to można pooglądać zachód słońca
Zachód słońca
Czas na nową historię. Teraz będzie "O jednym takim w kasku, co ukradł księżyc" 
O jak pięknie i uroczo. Pomyśleć że 4,5 roku temu w tym właśnie miejscu połamałem sobie obojczyk na rowerze przez psa.
Rzutem na taśmę, udało mi się dzisiaj uchwycić w obiektywie kometę C/2011 L4 (PanSTARRS) mimo że już ledwo ją widać. To już jej ostatnie dni, jak jest widoczna na niebie.
Jako bonus pierwszy tysiąc w tym sezonie :)
Popielewo
-
DST
18.05km
-
Teren
0.30km
-
Czas
01:00
-
VAVG
18.05km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zieleń, Niewolno... N
-
DST
15.35km
-
Teren
0.50km
-
Czas
00:52
-
VAVG
17.71km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po pracy, nocą wyskoczyłem jeszcze na rower pojeździć w blasku księżyca i w przyjemnym siarczystym mrozie. Około -10*C na termometrze i temperatura z każdą godziną idzie w dół. Nad ranem ma być -19*C. Wiośnie popierdzieliły się widać znaki - zamiast dążyć do "plusa", trzyma się "minusa".
Najpierw na lewo poza miasto. Księżyc ze śniegiem powoduje, że jest jasno prawie jak w dzień. Robiąc zdjęcie miałem pecha, bo kilka sekund po zrobieniu zdjęcia śmignął jedyny dziś widziany przeze mnie meteoryt.
Później na prawo poza miasto.
I do domu
Dookoła miasta
-
DST
14.23km
-
Teren
7.00km
-
Czas
01:05
-
VAVG
13.14km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
O zachodzie słońca przejechałem się na przejażdżkę w podmuchach wschodniego, mroźnego frontu.
Na gminnych drogach jedno wielkie lodowisko
Wiosenne krajobrazy 2013 :P
Z Niewolna pojechałem skrótem na Pasiekę - droga cała zawiana zaspami po kolana, więc czekał mnie 1 km biegu z rowerem
Zajec, nu pagadi!!! Nie wiem co dzisiaj tak obrodziło zającami - od paru miesięcy żadnego nie widziałem, a dzisiaj trafiłem na 3 sztuki.
Na Pasiece wbiłem się na pagórek na pastwiskach gdzie popatrzyłem sobie na światełka Trzemeszna
i liczyłem że może dzisiaj uda zobaczyć się kometę. Niestety nic z tego :/



