sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Dolina Rzeki Gąsawki

  • DST 47.01km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:16
  • VAVG 20.74km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 kwietnia 2009 | dodano: 24.04.2009

Wybrałem się jak co roku o wiosennej porze, kiedy to kwitną białe dywany zawilców do Doliny Rzeki Gąsawki.

To się dobrali w parę...


Wiosenna zieleń jest niesamowita


A tu jakiś tam Wodnik Szuwarek za drzewem się chowa


Zjazd ze skarpy


Ciekawe gdzie oni lecą...



Dookoła miasta

  • DST 6.32km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:19
  • VAVG 19.96km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 kwietnia 2009 | dodano: 22.04.2009

Ehhhh - przez najbliższy miesiąc nie będzie zapewne czasu zbytnio na rower i jakieś ciekawe wycieczki...

a wszystko przez to że "zachciało mi się" wielkiego remontu :(



Sezon kąpieli jeziorowych rozpoczęty...

  • DST 29.31km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:18
  • VAVG 22.55km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 kwietnia 2009 | dodano: 21.04.2009

Nad jezioro w Gołąbkach rozpocząć sezon kąpielowy. W drodze na Gołąbki zaraz po wyjeździe z domu napotkałem Mogilniaka i jechaliśmy razem do Kruchowa. Po dojeździe nad jezioro kilka minut wahania czy aby na pewno wchodzić do wody, ale stwierdziłem że "trza być twardym a nie mientkim" i się zanurzyłem. Woda zimna, ale całkiem przyjemna - fajnie szczęka mi jakoś tak sztywniała po zanurkowaniu :P Przepłynąłem sobie z 50 metrów, trochę popatrzyłem co słychać pod wodą i na pierwszy raz wystarczy.

O jak miło :) Całe pół roku na to czekałem.


Ptasiek


Jakiś komar dzisiaj zawisł nad Trzemesznem


Dzisiaj ukończyłem tuning mojej maszyny na okres wiosenno/letni


Wczoraj pracowałem nad przodem, a dzisiaj nad tyłem (nowe koło, opona, klocki hamulcowe, kaseta HG50, łańcuch Connex 808 i zacisk Dartmoor Bolt-On)



Dzień brudnych rąk, dookoła miasta...

  • DST 13.06km
  • Teren 7.00km
  • Czas 00:43
  • VAVG 18.22km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 20 kwietnia 2009 | dodano: 20.04.2009

Wziąłem się w końcu za wiosenne podrasowanie rowera - nasmarowałem kółeczka od przerzutek, wymieniłem klocki hamulcowe w przednim hamulcu i zmieniłem całe przednie koło (piasta Accent Ride&Roll;, obręcz Accent Offrider). Przy okazji padła bateria w liczniku i też było ją trzeba wymienić na nową. Jutro zabieram się za wymianę tylnego koła i napędu.
Na śmietnik powędrowały okładziny Accent 3 Function, które na przednim kole przetrwały bardzo długo bo aż 10000 km oraz dla bezpieczeństwa trzeba będzie wywalić z zimowego koła obręcz Kellys Double Combat, która to ma już ponad 21000 km przebiegu i zapewne niedługo przetrze się na wylot - nowa obręcz Accent Offrider czeka już od roku w szafie na montaż.
Po południu wpadł do mojego pitstopu mogilniak i wymieniliśmy napęd na nowy w jego "bolidzie".



Pogonić szosowców na góralu...

Niedziela, 19 kwietnia 2009 | dodano: 19.04.2009

Pojechałem na wyścig szosowców - II memoriał im. Jana Wichłacza "Wiosna kolarska - otwarcie sezonu Masters 2009" do Padniewka, pokibicować i poznać w końcu osobiście koleżankę rowerzystkę "Nikitę" z Poznania. Na odcinku Palędzie Kościelne - Padniewko pościgałem się z małą grupką szosowców i musiałem specjalnie zwalniać żeby ich nie wyprzedzić - moc w nogach cały czas jest ;)
W drodze powrotnej, przed Niewolnem licznik coś zaliczył zwiechę i już myślałem że padł, ale na szczęście wyciągnięcie baterii pomogło rozwiązać problem.

Peleton na podjeździe w Palędziu Kościelnym


Zjazd z ostrym zakrętem w Józefowie


Finisz


Czyżby zawody dostawców pizzy? A może ktoś z jadącego peletonu poczuł głód? ;)


Wyścigowe plotki ;)


No kto to widział, żeby przed funkcjonariuszem Policji po chodniku jeździć. Obyło się bez mandatu. ;)


W sumie to mogłem nawet wystartować w zawodach na góralu bo te szosówki jakieś strasznie wolne ;)


Udało się nakręcić też krótki film video


Zoom w aparacie można np wykorzystać do tego aby dowiedzieć się czy to czasami nie rower Tatanki, kręcącej się dzisiaj gdzieś po mojej okolicy. Niestety zbliżenie i telefon uświadomiły mnie że to ktoś inny.



Gołąbki, dookoła miasta

  • DST 32.29km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:16
  • VAVG 25.49km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 18 kwietnia 2009 | dodano: 18.04.2009

Nie wiem czego to sprawka, ale power w nogach miałem dzisiaj niesamowity. Drogę na Gołąbki pokonałem w rekordowym (21 minut) tempie ze średnią 31,5 km/h.
W drodze powrotnej trafiłem na jakiś trzech, pro kolarzy na wypasionych rowerach szosowych, w strojach Halls, którzy ruszyli w pościg za mną, ale power miałem taki że zostali daleko w tyle.



Dookoła miasta

  • DST 11.42km
  • Teren 6.00km
  • Czas 00:38
  • VAVG 18.03km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 16 kwietnia 2009 | dodano: 16.04.2009



Skorzęcin

  • DST 41.06km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:54
  • VAVG 21.61km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 kwietnia 2009 | dodano: 15.04.2009



Do dziadka umyć rower

  • DST 38.85km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:49
  • VAVG 21.39km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 kwietnia 2009 | dodano: 14.04.2009

Rana ma się już w miarę dobrze więc spokojnym tempem wybrałem się do dziadka aby umyć rower (ostatnio szczotkę z wodą i płynem rower widział 9 miesięcy temu) i następnie będę musiał przesmarować i wyczyścić dokładniej co trzeba oraz wymienić kilka części na wiosenno/letnie bo cały czas jeszcze jeżdżę na jesienno/zimowych.
Wczorajszy dzień przyniósł ze sobą koniec okresu gwarancji na ramę... :(

Po południu wyskoczyłem posiedzieć na plaży nad jeziorem w Gołąbkach. Gdyby nie gojąca się rana to bym rozpoczął z dniem dzisiejszym sezon kąpielowy w jeziorze.



Powrót do domu ze szpitala

Czwartek, 9 kwietnia 2009 | dodano: 11.04.2009

Powrót do domu po 3 dniowym pobycie w szpitalu. 8 kwietnia miałem operację wyciągania blachy i 5 śrub z obojczyka po felernym wypadku na rowerze, który miał miejsce we wrześniu zeszłego roku. Operacja przebiegła pomyślnie, złamanie zrosło się poprawnie teraz tylko czekać aż się rana zagoi, wyciągną szwy i można ponownie śmigać na rowerze.

Ale nudy - ileż to można leżeć i w sufit się patrzeć.


Hehe - podpaskę mi nakleili na ranę i jest zawsze czysto, zawsze sucho i zawsze pewnie ;)