Dookoła miasta
-
DST
12.39km
-
Teren
6.00km
-
Czas
00:39
-
VAVG
19.06km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście
-
DST
5.10km
-
Teren
0.30km
-
Czas
00:17
-
VAVG
18.00km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bieg 3-majowy, Gołąbki, Duszno
-
DST
67.80km
-
Teren
18.00km
-
Czas
03:15
-
VAVG
20.86km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw pokibicować na Ogólnopolski bieg im. Jana Kilińskiego, który odbywał się na trasie Mogilno - Trzemeszno. Później spakowałem ręcznik do plecaka i pojechałem na Gołąbki posmażyć się na słońcu i popływać (szkoda że nie zabrałem aparatu bo akurat widziałem dosyć sporych rozmiarów trąbę powietrzną). A pod wieczór postanowiłem przejechać się na zachód słońca do Duszna na punkt widokowy.
Zaczęło się od rowerowej eskorty najlepszych biegaczy
Później biegali po Trzemesznie...
pod czujnym okiem Jana Kilińskiego i zabawa była przednia bo...
przez plac przeszła trąba powietrzna (wyłania się z prawej uliczki, jakbym 2 sekundy później zdjęcie zrobił byłoby ją ładnie widać),
był Pan co się wzniósł w powietrze
i biegacz co robił kibicom zdjęcia,
oczywiście nie mogło zabraknąć rowerzystów z Mogilna, którzy zrobili sobie rajd do Trzemeszna wraz z biegaczami,
a komu znudziło się oglądanie biegaczy mógł sobie popatrzeć na ładniejsze krajobrazy :P
dla kobiet jakieś ładne widoki też się znalazły ;)
Wieczorem wyskoczyłem na punkt widokowy do Duszna, który był dzisiaj strasznie oblegany
i dzień zakończył się takim kiepskim zachodem słońca (a liczyłem na kulę chowającą się za horyzont)
Dookoła miasta
-
DST
9.25km
-
Teren
4.00km
-
Czas
00:33
-
VAVG
16.82km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Turniej tenisowy Żabno
-
DST
34.42km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:24
-
VAVG
24.59km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechałem na turniej tenisowy do Żabna zobaczyć jak to wszystko wygląda i nawet mi się spodobało. Gdybym miał strój i przypomniał sobie jak się grało w tenisa ziemnego to bym raczej wystartował, a tak pozostało mi kibicowanie



Cały dzień na słońcu i się dorobiłem... kolarskiej opalenizny
Gniezno
-
DST
44.94km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:56
-
VAVG
23.24km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
A miało być 300 km i noc na plaży :(
-
DST
43.16km
-
Teren
14.00km
-
Czas
01:57
-
VAVG
22.13km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miał być dzisiaj spontaniczny 300 km wypad nad Morze Bałtyckie, ale za późno wczoraj wpadłem na ten pomysł i nie zdążyłem się wyrobić, więc zostało tylko kręcenie po okolicy i wypad na plażę w Gołąbkach. Na Gołąbkach spotkałem się z Benym, a po powrocie do Trzemeszna trafiłem na mieście Mogilniaka.
Około 22 wyszedłem trzeci raz dzisiaj na rower pokręcić w ciemnościach dookoła miasta.
Trzemeszeńska wieża ciśnień
Gołąbki, Duszno, park
-
DST
42.66km
-
Teren
20.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
21.33km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nad jezioro w Gołąbkach popływać, później przez Przyjme na punkt widokowy do Duszna i powariować po trzemeszeńskim parku.
Dookoła miasta
-
DST
10.15km
-
Teren
5.00km
-
Czas
00:29
-
VAVG
21.00km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zaciskom Dartmoor Bolt-On mówię NIE...
-
DST
41.24km
-
Teren
12.00km
-
Czas
01:51
-
VAVG
22.29km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw nad jezioro w Gołąbkach poplażować i popływać w jeziorze (woda już odpowiednia do kilkunastominutowego pływania). Dojazd na Gołąbki był znowu rekordowy - z dosyć mocnym wiatrem średnia wyszła ok 31,5 km/h. Za to powrót do domu był pod masakryczny wmordewind. Później pojeździłem dookoła miasta i w pewnym momencie stwierdziłem że coś mało powietrza zrobiło się w tylnym kole - zapewne przebita dętka. Wróciłem do domu i wziąłem się za naprawę i jakież zdziwienie jak okazało się że dętka jest w całości, żadnej dziury nie ma - nie mam pojęcia w jaki sposób tyle powietrza zeszło. Założyłem koło i pojechałem dalej kręcić po mieście.
Dzisiaj straciłem zaufanie do zacisku koła na imbusa Dartmoor Bolt-On. Kilka dni temu go założyłem i skręciłem go odpowiednio mocno, a dzisiaj mi puścił jak rower leżał na słońcu. Całe szczęście że koło tylne wyleciało z haków w momencie jak ruszałem z miejsca bo mogło się skończyć tragicznie. Po powrocie do domu natychmiast wymieniłem to ładne dziadostwo na zwykły zacisk z ramieniem.



