sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Mogilno

  • DST 41.03km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:47
  • VAVG 23.01km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 6 kwietnia 2009 | dodano: 06.04.2009

Najpierw do Żabna na herbatkę, później pokręciłem po parku w Mogilnie (hehe - przez dzieciaki już jestem tam rozpoznawany), a w drodze powrotnej zaliczyłem punkt widokowy w Dusznie.

Skleiłem dzisiaj film z mojego sobotniego wypadu w kamieniołomy - LINK (kilka fragmentów jest z wypadu zeszłorocznego)



Dookoła miasta

  • DST 12.03km
  • Teren 6.00km
  • Czas 00:43
  • VAVG 16.79km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 5 kwietnia 2009 | dodano: 05.04.2009



Kamieniołomy w Piechcinie

  • DST 110.81km
  • Teren 35.00km
  • Czas 05:28
  • VAVG 20.27km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 kwietnia 2009 | dodano: 04.04.2009

Piękna słoneczna pogoda - prawie jak lato (temp max 23.7*C). Pierwszy raz w tym roku na rowerze jeździłem w krótkim rękawku i krótkich spodenkach. Pojechałem na kamieniołomy skał wapiennych (Piechcin / Wapienno), przy okazji zaliczyłem hałdę (Glebozerca byłby tutaj w siódmym niebie) wypatrując zagubionej pół roku temu kurtki Agenciary - niestety przepadła. Na zjeździe z hałdy udało się rozwinąć prędkość 56,5 km/h - dobrze że nie dokręcałem mocniej bo byłby niemały problem wyhamować przed ostrym zakrętem na końcu zjazdu, gdyż przednie koło podczas hamowania strasznie wpadało w poślizg. W drodze powrotnej poddałem się ponad 1 godzinemu opalaniu w parku w Mogilnie, następnie wspiąłem się na punkt widokowy w Dusznie i odpoczywając nad jeziorem Młynek miałem już jechać do domu, a tu zadzwoniła Karolina czy nie potowarzysze w bieganiu po Wale Wydartowskim. Do ciemnicy było jeszcze trochę czasu więc zawróciłem, wspiąłem się ponownie na Wał Wydartowski i potowarzyszyłem w biegach (oczywiście ja na rowerze). W domu wylądowałem o 20 - cały dzień na słońcu spowodował że na nogach już odbiły mi się spodenki od opalenizny.
I tym sposobem mam już drugą "setkę" w tym roku.
Przebieg trasy : Trzemeszno - Duszno - Wyrobki - Mogilno - Dąbrowa - Mokre - Słaboszewo - Piechcin / Wapienno - Białe Błota - Słaboszewo - Krzekotowo - Sędowo - Mogilno - Wyrobki - Duszno - jez.Młynek - Duszno - Trzemeszno

Zalany kamieniołom i jakieś krzaczory






Dziadek szykuje się do skoku ;)




Potwór z Loch Ness grasuje w tym kamieniołomie








Dwie nurczynki, dwie nurka... a diabli wiedzą jak to odmienić - niech będzie dwa nurki płci żeńskiej. Faceci jeszcze siedzą pod wodą, a te się wynurzyły poplotkować sobie.


W końcu udało mi się znaleźć najgłębszy kamieniołom


Dziura na prawie 100 metrów głębokości - wg Google Earth górna krawędź znajduje się na wysokości około 100 metrów npm., a kamieniołom schodzi na wysokość 8 metrów npm.


Jak stanąłem na krawędzi tych pionowych ścian to aż się w lekko w głowie zakręciło z wrażenia


Jadą wagoniki ze skałami wapiennymi do zakładu w Janikowie


Jakieś tam wyścigi samolotów


Rolnik na tle hałdy


Nowe znaki postawili, czyli wychodzi na to że będą robić niedługo BOOM


A tutaj płytszy kamieniołom


Wspinaczka szeroką autostradą na około 40 metrową hałdę


Widok na Barcin z hałdy


Znowu latam ;)


Widok z hałdy na kamieniołom i Lafarge Cement S.A. Cementownia Kujawy w Bielawach


Grrrrrrr - znowu komuś trzciny przeszkadzają!


Jest i klip video
http://www.youtube.com/watch?v=leejevPrT2I


Kategoria Inne ciekawe

Wał Wydartowski, dookoła miasta

  • DST 18.76km
  • Teren 10.00km
  • Czas 00:58
  • VAVG 19.41km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 kwietnia 2009 | dodano: 03.04.2009

Rundka dookoła miasta, a później na Wał Wydartowski.

Bociany już się pojawiły :D


Przejrzystość powietrza dzisiaj nie za ciekawa


W końcu robi się kolorowo




W takich warunkach i na takiej wysokości to tak pracować sama przyjemność :)



Na Gołąbki, 2x dookoła miasta

  • DST 41.26km
  • Teren 14.00km
  • Czas 01:59
  • VAVG 20.80km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 2 kwietnia 2009 | dodano: 03.04.2009

Nad jezioro w Gołąbkach, a później 2 rundki dookoła miasta.

Jakby co pory roku mi się nie pomyliły... po prostu chciałem się poczuć chociaż trochę jak mors ;)



Miasto, park

  • DST 21.04km
  • Teren 13.00km
  • Czas 01:19
  • VAVG 15.98km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 kwietnia 2009 | dodano: 01.04.2009



Ślesin i okolice

  • DST 130.61km
  • Teren 8.00km
  • Czas 05:58
  • VAVG 21.89km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 31 marca 2009 | dodano: 31.03.2009

Na zakończenie marca trzeba było walnąć coś dłuższego. Od rana pogoda była nieciekawa - gęsta mgła, która przez dłuższy czas nie chciała ustąpić - myślałem że już wyjazd nie wypali. Na szczęście po 9:30 mgła opadła i przy bezchmurnym niebie można było ruszyć w trasę - celem był Ślesin. Jechało się całkiem przyjemnie bo z wiatrem. W Ślesinie głównym celem był efektowny zrzut wody z elektrowni do jeziora - niestety ponownie trafiłem na pustki w kanale :( (może już tych zrzutów nie wykonują). Następnie pojechałem na poszukiwanie w Ślesinie czegoś do zjedzenia, aby zrobić piknik na plaży. Niestety w trakcie poszukiwań najechałem na chodniku na jakiegoś gwoździa, który wbił się w oponę i momentalnie zrobił się flak - na szczęście nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło - zrobiłem sobie więc piknik na plaży z dętką, łatką i pompką, chociaż w pierwszym momencie zanosiło się na problemowe łatanie, gdyż dziura w dętce powstała zaraz na rogu starej łatki - na szczęście udało się bezproblemowo załatać. Ruszyłem w drogę powrotną - wmordewind dawał we znaki, więc zatrzymałem się na poboczu trochę się posilić - na horyzoncie pojawił się szybki traktor, więc w expresowym tempie się spakowałem i wskoczyłem w tunel aerodynamiczny traktora i już jechało się przyjemnie ponad 35 km/h bez żadnego zmęczenia. Niestety nie trwało to długo bo przez przypadek pstryknąłem na bieg 8 i łańcuch się zablokował (niestety dzieje się tak przy zamontowanym bagażniku, gdyż śruba mocująca jest za długa). Wkurzony musiałem zjechać na pobocze i ręcznie przesunąć łańcuch na bieg 7. Ruszyłem dalej niestety walcząc z wmordewindem. Po kilku kilometrach mignęła mi na poboczu jakaś torebka, więc cofnąłem się zobaczyć co się w niej kryje. Okazało się że w środku znajdują się dokumenty (dowód osobisty, legitymacja studencka, sieciówka, bilet miesięczny) i inne mało wartościowe rzeczy zapaskudzone jakimś kremem który się rozlał - torebka została chyba wyrzucona po kradzieży. Zerknąłem na mapę, gdzie ta dziewczyna mieszka i w sumie było to całkiem niedaleko (odbić musiałem 10 km z planowanej trasy), więc postanowiłem osobiście oddać dokumenty. Niestety jej nie zastałem w domu, więc przekazałem dokumenty jej babci - okazało się że dzisiaj rano z tą torebką wychodziła do pracy... mam nadzieję że skończyło się tylko na kradzieży torebki.
Wracając do domu było dosyć mało kilometrów na liczniku i dużo czasu do końca dnia więc wracałem przez Powidz, a w Witkowie skoczyłem na pizze bo już energetycznie byłem prawie na wyczerpaniu.
I tym sposobem mam u siebie pierwszą setkę w tym sezonie i przebieg całkowity tego sezonu przekroczył już magiczny pułap 1000 km - teraz trzeba do 10000 km cisnąć - mam nadzieję że w tym roku się uda.

Trasa: Trzemeszno - Słowikowo - Budzisław K. - Kaliska - Ślesin - Kopydłowo - Kaliska - Budzisław K. - Powidz - Witkowo - Trzemeszno

W lesie trafiłem na koziołka - pierwszy raz udało mi się tak blisko podejść


Niestety wszystko co dobre w końcu się kiedyś kończy i koziołek mnie wypatrzył...


Kopalniany "monster"


A tutaj trafiłem na miejsce gdzie te "monstery" składają albo rozkładają


Jedzie sobie węgiel brunatny...


Zawiedziony - kanał zrzutowy znowu pusty


Jezioro Ślesińskie i "skocznia Małysza" - tam powinna efektownie woda wskakiwać do jeziora, ale kanał niestety pusty


Jakiś tam smok na plaży w Ślesinie


Wyginam śmiało ciało...


"Brzydal" a w oddali ponad 300 metrowy maszt radiowy w Żółwińcu


Elektrownia ciągle dymi


Widok na Jezioro Powidzkie, a w oddali elektrownia Pątnów i wiecznie dymiące kominy



Na Gołąbki

  • DST 23.12km
  • Teren 0.10km
  • Czas 00:56
  • VAVG 24.77km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 marca 2009 | dodano: 30.03.2009



Dookoła miasta

  • DST 13.67km
  • Teren 7.00km
  • Czas 00:49
  • VAVG 16.74km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 marca 2009 | dodano: 29.03.2009



Jankowo Dolne

  • DST 34.75km
  • Teren 17.00km
  • Czas 01:54
  • VAVG 18.29km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 marca 2009 | dodano: 28.03.2009

Z Benym do Jankowa Dolnego.