Miasto
-
DST
8.20km
-
Teren
7.00km
-
Czas
00:42
-
VAVG
11.71km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z Orzel'em po miejskich zaspach.
Ten potwór czyhał chyba na mój obojczyk ;)
Rozpęd z górki i...
reżyserowane nurkowanie w śniegu udane :)
I jeszcze OTB na dokładkę...
foty wykonane super, hiper aparatem Orzel'a ;)
Miasto... zmagania z mega śnieżycą...
-
DST
4.28km
-
Teren
4.00km
-
Czas
00:37
-
VAVG
6.94km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Takiej śnieżycy to jeszcze chyba nigdy nie widziałem... a na rowerze w takim czymś tym bardziej nigdy nie jeździłem, więc trzeba było nadrobić zaległości. Wskoczyłem więc na rower i pojeździłem chodnikami trochę po mieście... w sumie to z tej całej jazdy połowa to prowadzenie roweru bo tyle śniegu jest że nie idzie ujechać - można powiedzieć że jest jedna wielka śnieżna masakra... aż trudno mi sobie wyobrazić co to będzie później, bo padać ma jeszcze kilka dni. Do tego straszliwie wieje i nieźle biczuje śniegiem po twarzy. Temperatura -3, a przez ten wiatr stacja pogodowa wskazuje temperaturę odczuwalną -19.
Niestety aparat mi się zepsuł, więc narazie jak będą zdjęcia to badziewnej jakości z komórki. A szkoda że aparat nie działa bo takie "wypas" zdjęcia można byłoby dzisiaj porobić...
Takie zaspy natrafiałem co chwila... ujechać w tym kompletnie nie idzie... To zdjęcie zostało zrobione na chodniku przed blokiem...
Blachosmród został uwięziony... jutro do pracy trzeba będzie jechać pociągiem. Aż się boję jutrzejszej służby... ilość interwencji będzie zapewne ogromna.
Miasto
-
DST
7.50km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:31
-
VAVG
14.52km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
-
DST
7.53km
-
Teren
2.00km
-
Czas
00:32
-
VAVG
14.12km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
-
DST
11.80km
-
Teren
5.00km
-
Czas
00:48
-
VAVG
14.75km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kopczyn, Wieniec, Gołąbki
-
DST
43.01km
-
Teren
25.00km
-
Czas
02:44
-
VAVG
15.74km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ogólnie mimo śniegu szaro, buro i ponuro... jedynie w lesie fajny klimat
Jazda po drogach uczęszczanych przez auta nic przyjemnego - breja na drodze tryska spod kół i tworzy na ramie dziwne kompozycje...
Skorzęcin... sezon 2010 rozpoczęty...
-
DST
35.02km
-
Teren
23.00km
-
Czas
02:03
-
VAVG
17.08km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sezon rowerowy 2010 z dniem dzisiejszym uważam za otwarty.
Wybrałem się dzisiaj do Skorzęcina pojeździć na łyżwach. W drodze powrotnej trafiłem akurat na rozpoczynające się polowanie - kilkaset metrów za terenem polowań stanąłem w dolince na ciepłą herbatę... huknęło kilka razy i po paru minutach śmignęły koło mnie 2 sarny, a po paru minutach coś kolejnego biegło wystraszone przez las... okazało się że są to 3 dziki, które biegną prosto na mnie... zrobiło się gorąco. Stanąłem w bezruchu i je obserwowałem - przebiegły w odległości 10 metrów ode mnie i zatrzymały się w krzakach obok. Zacząłem wyciągać aparat, a one ruszyły dalej... jak aparat uruchomiłem to ostatni dzik akurat w choinki wbiegł i tyle je widziałem :(
W lesie piękne zimowe warunki - aż nie chce się wyjeżdżać z lasu.
Drifting...
Nie ma to jak ciepła herbatka... kilka minut później przy tej choince za mną przebiegły 3 dziki.
Ostatni wyjazd w tym roku... czas na podsumowanie sezonu
-
DST
7.07km
-
Teren
4.00km
-
Czas
00:29
-
VAVG
14.63km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Podsumowanie sezonu 2009
Ilość przejechanych kilometrów : 7531,94 km
Czas jazdy : 388 godzin 25 minut i 00 sekund
Ilość dni na rowerze : 235 dni
Ilość wyjazdów : 277 razy
Średni dystans wyjazdu : 27,19 km
Średnia prędkość w sezonie : 18,51 km/h
Najdłuższa wycieczka : 295,44 km
Ilość wyjazdów powyżej 100 km : 15 razy
Ilość wyjazdów powyżej 150 km : 3 razy
Ilość wyjazdów powyżej 200 km : 1 raz
Ilość wypadków : 1 (poważnie wyglądało, ale skończyło się na tylko na siniakach)
Dokładniejsze podsumowanie na mojej stronie -> www.rowersebek.prv.pl.
Ciekawsze wyjazdy w tym sezonie które miło wspominam to:
- kamieniołomy w Piechcinie (kwiecień 2009)
- Włocławek i Toruń (maj 2009)
- I zlot Forumrowerowe.org w Górach Sowich (czerwiec 2009)
- Bornholm z Agenciarą i Roksaną (lipiec 2009)
- "Nad Morze Bałtyckie w 1 dzień" i dołączenie do BS'owej ekipy objeżdżającej Polskę dookoła (sierpień 2009)
- Masyw Śnieżnika, Jeseniki (sierpień 2009)
- Rajd rowerowy All For Planet (sierpień 2009)
- kamieniołomy w Piechcinie z Mogilniakiem i Orłem (wrzesień 2009)
- fragment Nadwarciańskiego Szlaku Rowerowego (wrzesień 2009)
A jakie plany na nadchodzący sezon 2010? (ktoś chętny na dołączenie się?):
- osiągnąć w końcu magiczny dystans roczny 10000 km
- 2 wyjazdy z serii "Nad Morze w 1 dzień"
- wyprawa "Do podnóża Alp" w okolice austriackiego Gmunden (czerwiec 2010)
- wyprawa "Dookoła Tatr" (Słowacja) z zdobyciem Kralovej Holy (1946 m npm)
- może wyjazd na Sycylię z rowerowym biurem podróży
- odwiedzenie zachodnich sąsiadów (Niemcy) i zdobycie wyspy Rugia
- kilkudniowy wypad w polskie góry (może Bieszczady)
- starty w lokalnych zawodach i może maraton w Międzygórzu lub Uphill na Śnieżkę
- wypady po dalszych i bliższych okolicach w Polsce
Fotopodsumowanie
Na łyżwy... dokoła miasta...
-
DST
19.48km
-
Teren
10.00km
-
Czas
01:12
-
VAVG
16.23km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałem jechać do Skorzęcina na plażę pojeździć na łyżwach, ale po wyjechaniu z domu stwierdziłem że za mocny wiatr wieje i nie chce mi się tak daleko jechać, więc pojechałam na dużą kałużę na polu, którą widziałem ostatnio w drodze do Skoja. Okazało się że jej rozmiar jest wystarczający do jazdy na łyżwach.
Pojeździłem z 1,5 godziny i następnie wskoczyłem na rower i objechałem wioski sąsiadujące z miastem w poszukiwaniu jeszcze większych kałuż.
No to mam bezpieczne lodowisko prawie pod nosem - 4 km od domu :)
Gwiazdy tańczą na lodzie ;)
Skorzęcin - łyżwy
-
DST
34.35km
-
Teren
20.00km
-
Czas
01:43
-
VAVG
20.01km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jako że w najbliższej okolicy jeziora są głębokie zaraz przy brzegu, a lód jest bardzo niepewny to wrzuciłem łyżwy do plecaka i pojechałem rowerem na rozległe płycizny na plaży w Skorzęcinie. Lód okazał się cienki, ale moją masę utrzymywał... najwyżej jak wpadnę to max po kolana. Miałem pewne obawy czy pamiętam jak się jeździ na łyżwach, gdyż ostatnio jeździłem z dobre 15 lat temu, ale okazało się że się tego nie zapomina. Tak mnie to wciągnęło że nawet nie wiem w jaki sposób upłynęły 4 godziny i do powrotu do domu zmusiły mnie nadciągające ciemności... tak bym zapewne jeszcze jeździł dalej.
Jezioro łabędzie w moim wykonaniu ;)
Kask rowerowy i na łyżwach się przydaje :) Chociaż gleb dużo nie było... bo tylko 3 razy rozłożyłem się na lodzie jak zacząłem za bardzo kombinować :P
Ludzi w Skorzęcinie pełno na spacerze, ale nikt nie wpadł na ten pomysł co ja. Za tydzień, jak lód się utrzyma pojawi się tu zapewne więcej łyżwiarzy bo już kilka osób zapowiedziało że jak da się jeździć to przyjadą...



