sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Z pracy / Gołąbki

  • DST 42.85km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:39
  • VAVG 25.97km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 czerwca 2010 | dodano: 06.06.2010



Do pracy

Sobota, 5 czerwca 2010 | dodano: 05.06.2010



Gołąbki, Gniezno, Jankowo... z Natalią

  • DST 102.45km
  • Teren 12.00km
  • Czas 04:47
  • VAVG 21.42km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 czerwca 2010 | dodano: 04.06.2010

Z rana na Gołąbki poleniuchować w promieniach słońca na plaży. A późnym południem do Gniezna pojeździć z Natalią.
Powrót do domu w takich pięknych klimatach



Gołąbki, Duszno

  • DST 55.23km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:16
  • VAVG 24.37km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 czerwca 2010 | dodano: 03.06.2010

Najpierw na Gołąbki wykąpać się w jeziorze. Po wyjściu z wody zrobiło mi się zimno więc postanowiłem się rozgrzać jadąc na Wał Wydartowski (punkt widokowy Duszno). Po zdobyciu wzniesienia (ludzi na wieży widokowej cała masa) i szaleńczym zjeździe z wiatrem w plecy zrobiło mi się gorąco więc pojechałem ponownie na Gołąbki popływać w jeziorze.

Przed Ławkami trafiłem na spory krzak opatulony w całości pajęczyną - jest to sprawka jakiś larw... jedwabnika lub namiotnika (Szymon liczę na Ciebie że rozwikłasz tą sprawę i napiszesz co to za stwory)


Rodzina bocianów z Przyjmy



Miasto

  • DST 10.77km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:40
  • VAVG 16.16km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 czerwca 2010 | dodano: 02.06.2010



Wylana rzeka Warta, Pyzdry, Konin

  • DST 200.07km
  • Teren 20.00km
  • Czas 09:12
  • VAVG 21.75km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 1 czerwca 2010 | dodano: 01.06.2010

Celem dzisiejszego wyjazdu było zobaczyć wylaną rzekę Wartę. Wycieczka w sumie zainspirowana przez Bobiko, który swoją fotorelacją zachęcił mnie do zobaczenia na własne oczy wylanej rzeki Warty.

Trasa przejazdu


Wyjechałem o 5 rano. Pogoda była przygnębiająca, ale wg prognoz miało nie padać i wiatr miał być słaby (okazało się że było inaczej - i popadało i wiało).
Za Szemberowem dopadł mnie deszcz - w sumie to mżyło, ale po paru kilometrach ubranie zrobiło się mokre, więc zatrzymałem się pod drzewem aby przeczekać. Po jakiś 20 minutach przestało padać i ruszyłem dalej. Nie ujechałem kilometra i znowu się rozpadało i zrobiło mi się strasznie zimno. Zatrzymałem się na napotkanym przystanku i zrobiłem sobie ciepłą herbatę (przy okazji przetestowałem mój nowy nabytek do gotowania - puszkę z żelem spirytusowym). Wyciągając klamoty z sakw wkurzyłem się na całego bo okazało się że puszka z piwkiem się rozwaliła i piwo zamiast w puszce pływało w sakwie. Miałem już serdecznie dość wszystkiego i myślałem nad powrotem do domu.


Na szczęście przestało padać i jak ruszyłem to zrobiło mi się cieplej, a do rzeki Warty było już blisko więc nie wracam do domu, ale zmienię trochę trasę wycieczki.

Historyczna granica prusko-rosyjska w Borzykowie


W końcu dotarłem do rzeki Warty - na moście w Pyzdrach


Na wały zakaz wstępu


Właściciel musi zmienić szyld na "Bar w Warcie"


W Pietrzykowie roztacza się piękny i szokujący widok na Wartę. Z tego miejsca widać znakomicie jakie ogromne połacie terenu zostały zalane przez rzekę - w tym miejscu Warta w obecnej chwili ma ponad 5 km szerokości.


Panorama wielkiej Warty


Pałac w Ciążniu


Kwiecisty park pałacowy


Pokręciłem się trochę po ścieżkach w parku


Promy nieczynne


Opactwo cystersów w Lądzie


I po raz kolejny przekraczam Wartę mostem - tym razie na trasie Ląd - Zagórów


Jadąc z Lądu do Zagórowa z obu stron drogi otaczają mnie ogromne połacie terenu zalane przez rzekę


Hodowla gajorów


Od Zagórowa do Konina trasa nudna...

przejazd nad autostradą jest jedną z ciekawszych atrakcji tego odcinka


W Koninie z nowego mostu ponownie roztacza się szokujący widok na rozlaną Wartę




Za tym drzewkiem w dolnym-prawym rogu jest normalne koryto Warty


Pokręciłem się trochę po centrum Konina i ruszyłem w kierunku Pątnowa. Obserwując GPSa zobaczyłem jakąś drogę biegnącą do lazurowego jeziora, więc postanowiłem to zbadać...

droga doprowadziła mnie na wysypisko popiołów, skąd roztaczał się widok na "fabrykę chmur" ;)


Zbiorniki z lazurową wodą też tam były i jezioro też - niestety do jeziora nie udało mi się dojechać.


Przy elektrowni Pątnów postanowiłem zrobić sobie piknik - trafiłem akurat na zmianę pracowników, więc z zakładu wyległy tłumy ludzi i piknikowa atmosfera się zepsuła.


Kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego w Złotkowie... ciągle się zmniejsza.


Żeby dobić do 200 km postanowiłem pojechać dłuższą drogą przez Powidz i Witkowo (ogólnie to powrót z Konina dosyć ciężki bo cały czas pod wiatr). Dojeżdżając do Trzemeszna stan licznika wskazywał 197 km więc pokręciłem się 3 km po mieście i kolejna dwusetka jest na koncie :)


Kategoria Inne ciekawe

Z pracy

  • DST 20.49km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:43
  • VAVG 28.59km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 31 maja 2010 | dodano: 31.05.2010



Gniezno, Czerniejewo... z Natalią

  • DST 76.16km
  • Teren 15.00km
  • Czas 03:35
  • VAVG 21.25km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 29 maja 2010 | dodano: 31.05.2010

Do Gniezna, tam spotkanie z Natalią i dalej pojechaliśmy za Czerniejewo na herbatkę i pyszny placek do Karoliny :) Powrót wieczorem i na dokładkę pokręciliśmy się jeszcze w ciemnościach po bezdrożach okolic Gniezna.

Moja nowa maszyna na maratony - pożyczyłem ją sobie od Krzysia kaskadera, który na tym rowerze wyczyniał niesamowite akrobacje :)


Piękne wieczorne klimaty... w "piaskownicy" u Natalii ;)



Gołąbki / miasto

  • DST 45.02km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:12
  • VAVG 20.46km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 maja 2010 | dodano: 28.05.2010

Do południa na Gołąbki polenić się na plaży i odreagować popsuty czerwiec - miał być rowerowy wyjazd w Alpy "TransAlp", ale nie dostałem urlopu, więc z wyjazdu nici :(
Po południu kręcenie po mieście.



Na plaży popsociłem się trochę larwą chruścika



Miasto

Czwartek, 27 maja 2010 | dodano: 27.05.2010