Z pracy / Gołąbki
-
DST
42.85km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
25.97km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy
-
DST
17.50km
-
Czas
00:43
-
VAVG
24.42km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Gołąbki, Gniezno, Jankowo... z Natalią
-
DST
102.45km
-
Teren
12.00km
-
Czas
04:47
-
VAVG
21.42km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z rana na Gołąbki poleniuchować w promieniach słońca na plaży. A późnym południem do Gniezna pojeździć z Natalią.
Powrót do domu w takich pięknych klimatach
Gołąbki, Duszno
-
DST
55.23km
-
Teren
10.00km
-
Czas
02:16
-
VAVG
24.37km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw na Gołąbki wykąpać się w jeziorze. Po wyjściu z wody zrobiło mi się zimno więc postanowiłem się rozgrzać jadąc na Wał Wydartowski (punkt widokowy Duszno). Po zdobyciu wzniesienia (ludzi na wieży widokowej cała masa) i szaleńczym zjeździe z wiatrem w plecy zrobiło mi się gorąco więc pojechałem ponownie na Gołąbki popływać w jeziorze.
Przed Ławkami trafiłem na spory krzak opatulony w całości pajęczyną - jest to sprawka jakiś larw... jedwabnika lub namiotnika (Szymon liczę na Ciebie że rozwikłasz tą sprawę i napiszesz co to za stwory)
Rodzina bocianów z Przyjmy
Miasto
-
DST
10.77km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:40
-
VAVG
16.16km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wylana rzeka Warta, Pyzdry, Konin
-
DST
200.07km
-
Teren
20.00km
-
Czas
09:12
-
VAVG
21.75km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Celem dzisiejszego wyjazdu było zobaczyć wylaną rzekę Wartę. Wycieczka w sumie zainspirowana przez Bobiko, który swoją fotorelacją zachęcił mnie do zobaczenia na własne oczy wylanej rzeki Warty.
Trasa przejazdu
Wyjechałem o 5 rano. Pogoda była przygnębiająca, ale wg prognoz miało nie padać i wiatr miał być słaby (okazało się że było inaczej - i popadało i wiało).
Za Szemberowem dopadł mnie deszcz - w sumie to mżyło, ale po paru kilometrach ubranie zrobiło się mokre, więc zatrzymałem się pod drzewem aby przeczekać. Po jakiś 20 minutach przestało padać i ruszyłem dalej. Nie ujechałem kilometra i znowu się rozpadało i zrobiło mi się strasznie zimno. Zatrzymałem się na napotkanym przystanku i zrobiłem sobie ciepłą herbatę (przy okazji przetestowałem mój nowy nabytek do gotowania - puszkę z żelem spirytusowym). Wyciągając klamoty z sakw wkurzyłem się na całego bo okazało się że puszka z piwkiem się rozwaliła i piwo zamiast w puszce pływało w sakwie. Miałem już serdecznie dość wszystkiego i myślałem nad powrotem do domu.
Na szczęście przestało padać i jak ruszyłem to zrobiło mi się cieplej, a do rzeki Warty było już blisko więc nie wracam do domu, ale zmienię trochę trasę wycieczki.
Historyczna granica prusko-rosyjska w Borzykowie
W końcu dotarłem do rzeki Warty - na moście w Pyzdrach
Na wały zakaz wstępu
Właściciel musi zmienić szyld na "Bar w Warcie"
W Pietrzykowie roztacza się piękny i szokujący widok na Wartę. Z tego miejsca widać znakomicie jakie ogromne połacie terenu zostały zalane przez rzekę - w tym miejscu Warta w obecnej chwili ma ponad 5 km szerokości.
Panorama wielkiej Warty
Pałac w Ciążniu
Kwiecisty park pałacowy
Pokręciłem się trochę po ścieżkach w parku
Promy nieczynne
Opactwo cystersów w Lądzie
I po raz kolejny przekraczam Wartę mostem - tym razie na trasie Ląd - Zagórów
Jadąc z Lądu do Zagórowa z obu stron drogi otaczają mnie ogromne połacie terenu zalane przez rzekę
Hodowla gajorów
Od Zagórowa do Konina trasa nudna...
przejazd nad autostradą jest jedną z ciekawszych atrakcji tego odcinka
W Koninie z nowego mostu ponownie roztacza się szokujący widok na rozlaną Wartę

Za tym drzewkiem w dolnym-prawym rogu jest normalne koryto Warty
Pokręciłem się trochę po centrum Konina i ruszyłem w kierunku Pątnowa. Obserwując GPSa zobaczyłem jakąś drogę biegnącą do lazurowego jeziora, więc postanowiłem to zbadać...
droga doprowadziła mnie na wysypisko popiołów, skąd roztaczał się widok na "fabrykę chmur" ;) 
Zbiorniki z lazurową wodą też tam były i jezioro też - niestety do jeziora nie udało mi się dojechać.
Przy elektrowni Pątnów postanowiłem zrobić sobie piknik - trafiłem akurat na zmianę pracowników, więc z zakładu wyległy tłumy ludzi i piknikowa atmosfera się zepsuła.
Kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego w Złotkowie... ciągle się zmniejsza.
Żeby dobić do 200 km postanowiłem pojechać dłuższą drogą przez Powidz i Witkowo (ogólnie to powrót z Konina dosyć ciężki bo cały czas pod wiatr). Dojeżdżając do Trzemeszna stan licznika wskazywał 197 km więc pokręciłem się 3 km po mieście i kolejna dwusetka jest na koncie :)
Kategoria Inne ciekawe
Z pracy
-
DST
20.49km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:43
-
VAVG
28.59km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Gniezno, Czerniejewo... z Natalią
-
DST
76.16km
-
Teren
15.00km
-
Czas
03:35
-
VAVG
21.25km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do Gniezna, tam spotkanie z Natalią i dalej pojechaliśmy za Czerniejewo na herbatkę i pyszny placek do Karoliny :) Powrót wieczorem i na dokładkę pokręciliśmy się jeszcze w ciemnościach po bezdrożach okolic Gniezna.
Moja nowa maszyna na maratony - pożyczyłem ją sobie od Krzysia kaskadera, który na tym rowerze wyczyniał niesamowite akrobacje :)
Piękne wieczorne klimaty... w "piaskownicy" u Natalii ;)
Gołąbki / miasto
-
DST
45.02km
-
Teren
10.00km
-
Czas
02:12
-
VAVG
20.46km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do południa na Gołąbki polenić się na plaży i odreagować popsuty czerwiec - miał być rowerowy wyjazd w Alpy "TransAlp", ale nie dostałem urlopu, więc z wyjazdu nici :(
Po południu kręcenie po mieście.
Na plaży popsociłem się trochę larwą chruścika
Miasto
-
DST
5.13km
-
Czas
00:16
-
VAVG
19.24km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze



