sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Warszawa (Okęcie) [dzień 2/2]

  • DST 45.02km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:33
  • VAVG 17.65km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 maja 2014 | dodano: 01.06.2014

Dzisiaj większą część dnia zostało siedzenie w domu, gdyż do godziny 16 cały czas padał deszcz. Później opady osłabły i przy przelotnej mżawce wyjechałem pojeździć rowerem.


Pojechałem przejechać się na lotnisko Okęcie, gdzie znalazłem fajną miejscówkę skąd można było pooglądać startujące samoloty z całkiem niewielkiej odległości.


Próbowałem też dojechać do terminala pasażerskiego, ale jak zobaczyłem te wszystkie węzły i tunele to stwierdziłem że nie ma sensu tam się pchać rowerem. Dalej pognałem na Mokotów.


i wróciłem ponownie na Ursynów, kręcąc się wcześniej po nowo wybudowanych osiedlach na Wilanowie, które rosną tu jak grzyby po deszczu.

Na takim placu zabaw to i ja bym się z chęcią pobawił - zwłaszcza ciekawie wygląda ta wysoka zjeżdżalnia :P


Czas na powrót na kwaterę wybrałem idealnie, gdyż chwilę po powrocie rozpadało się konkretnie.



Do Wrześni, Warszawa [dzień 1/5]

  • DST 100.12km
  • Teren 2.00km
  • Czas 04:19
  • VAVG 23.19km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 maja 2014 | dodano: 01.06.2014

Pierwszy fragment urlopu ze względu na nadarzającą się okazję taniego przejazdu i darmowego noclegu, postanowiłem spędzić w Warszawie.
O 4:30 rano wyjazd rowerem do Wrześni, gdzie wskoczyłem w bezpośredni pociąg IR - plan był taki żeby tego dnia zwiedzić najpierw okolice Kazimierza Dolnego, ale patrząc na luksusy w pociągu stwierdziłem, że mogę to trasę pokonać pociągiem jeszcze raz i wybiorę się tam na kilka dni w przyszłości.

Tak to można podróżować pociągami - wielki przedział rowerowy, klimatyzacja i wygodne fotele. Jak się 30 dni wcześniej pomyśli o podróży to można tak podróżować w cenie 1 złotego :)


Wysiadka z pociągu na stacji Warszawa Rembertów. Czeka mnie teraz kilkunastokilometrowa jazda przez Warszawę, na Ursynów, co pozwoli mi zaznajomić z zasadami jazdy rowerem tutaj panującymi. Wszystko szło dobrze jak nie trafiłem na pierwszy wielki węzeł drogowy z krzyżującymi się mostami i rondem dla pieszych i rowerzystów - kompletnie nie miałem pojęcia, którędy jechać, żeby dostać się na trasę Siekierkowską. Kręciłem się po wszystkich zjazdach i każdy wyprowadzał mnie tam gdzie nie chciałem jechać, w końcu zawróciłem i bocznymi drogami wjechałem na trasę Siekierkowską - oczywiście drogą wraz z samochodami nie było trzeba jechać, gdyż jak się okazało Warszawa ma bardzo gęstą sieć dróg rowerowych po których śmiga się znakomicie i do tego szybko, a samochody są niestraszne.


Widok z mostu Siekierkowskiego na centrum Warszawy.


Po dojechaniu na kwaterę trzeba było coś zjeść i odespać wczesną pobudkę. O godzinie 18 ponownie wskoczyłem na rower i pojechałem poszwędać się rowerem po warszawskim Ursynowie.

Trafiłem na fajną hałdę na której był zrobiony tor rowerowy, ale akurat odbywały się tam zawody biegaczy. Mimo wszystko udało mi się wjechać na szczyt.




Później kręcąc się po Ursynowie znalazłem kolejną hałdę w środku miasta, na którą dało się wjechać.


Na koniec dnia pojechałem jeszcze raz na most Siekierkowski na zachód słońca.


Ogólnie to miałem dzisiaj szczęście z pogodą, gdyż Warszawa tego dnia była najcieplejszym i najpogodniejszym miejscem w Polsce - 25*C było po zachodzie słońca, podczas gdy prawie cała Polska męczyła się z ulewami i temperaturą w okolicy 10-15*C.



Dookoła masta

  • DST 22.46km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:06
  • VAVG 20.42km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 maja 2014 | dodano: 26.05.2014

Rundka przez Mijanowo i zobaczyć powalone drzewa na trasie do Trzemżala - nie było już co oglądać - powalone drzewa się zdematerializowały :P W dniu wczorajszym przegapiłem przekręcenie 70000 km z Bikestatem.



Skorzęcin, Powidz, koncert Niechanowo

  • DST 95.38km
  • Teren 20.00km
  • Czas 05:25
  • VAVG 17.61km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 maja 2014 | dodano: 26.05.2014
Uczestnicy

W szare i pochmurne popołudnie wybraliśmy się z Anetką na wycieczkę - celem był objazd dookoła Jeziora Powidzkiego, ale wyszło trochę inaczej :P

Najpierw zajechaliśmy do Skorzęcina, gdzie szaruga zniknęła i zrobiło się gorąco i słonecznie, a przy okazji znalazłem skarb na plaży za który można było sobie kupić lody dla ochłody :P


W Skorzęcinie ogólnie tragedia goniła tragedię. Najpierw kolizja drogowa na głównym deptaku z udziałem przestępców, którzy o mały włos nie postrzelili nas z broni palnej. Później jakiś wariat zaczął jeździć po molo autem co się dla niego skończyło bardzo źle i wylądował w jeziorze na dachu.


Chwilę później najechaliśmy na kolejną tragedię, w której to dziecko wpadło do niezabezpieczonej studzienki.


Jakby tego było mało to jeszcze znaleźliśmy kobietę z urwaną ręką, którą przygniotło drzewo w czasie wczorajszej wichury.


Na szczęście wszystkie te tragedie to tylko scenki na odbywających się tutaj Zawodów w Ratownictwie Ochotniczych Straży Pożarnych w KSRG "Medyk 2014". Oglądając jedną ze scenek zostaliśmy rozpoznani przez Bikestatowicza Krystiana , z którym mieliśmy okazję pierwszy raz się poznać w rzeczywistości. Pogadaliśmy chwilę i trzeba było ruszać dalej.
Jeszcze wspomnę że na jednej ze scenek miałem ubaw po pachy jak Anetka złamała system i ocyganiła cygankę obserwującą jedną ze scenek - Anetka opowiedziała jej taki wstęp do scenki, że kobieta aż była w szoku i myślała że to dzieje się naprawdę :P

Ze Skorzęcina ruszyliśmy skrótem w kierunku Jeziora Powidzkiego. Przeprawa przez bagna mostkiem, była dosyć mocno utrudniona ze względu na wysoki poziom wody i tragiczny stan palet tworzących mostek, ale jakoś udało się przedostać suchą nogą na drugą stronę.


Z Wylatkowa jechaliśmy przyjemnymi szutrami przez lasy, gdzie w kilku miejscach napotkaliśmy przeszkody w postaci zwalonych drzew przez wczorajszą wichurę.


Mieliśmy zajechać do knajpy pod wiatrakiem na obiad, ale okazało się że jest zamknięte, więc jedziemy dalej do ośrodka wypoczynkowego Moran, gdzie akurat odbywał się jakiś zlot forumowiczów - łowców szczupaków.


Tutaj też mamy dzisiaj pierwszą styczność z Jeziorem Powidzkim.


Odwiedzamy Przybrodzin i następnie Powidz, gdzie wpadamy do pizzeri na obiad, a później konsumujemy lody na plaży.


Tutaj jakieś "Robinsony" na wyspie próbują zdobyć pożywienie, a wszystkiemu przygląda się pan z pływającej ławeczki :P


Jedni pływają na żaglówkach a inne na chłopach ;)


W Powidzu mieliśmy okazję również obejrzeć i się przejechać po nowym bulwarze biegnącym przy jeziorze.


Na plaży nr 2


Zrobiło się już dosyć późno więc czas było zmywać się z pięknego Jeziora Powidzkiego i przenieść się do Niechanowa na koncert zespołu After Party i zabawę taneczną, przez co do domu przyszło mi wracać pod niebem pełnym gwiazd :P




Z pracy / Miasto

  • DST 30.77km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:26
  • VAVG 21.47km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 maja 2014 | dodano: 26.05.2014

Rano powrót z pracy.

Później plany rowerowe popsuła burza, która przyszła i narobiła bałaganu łamiąc sporo drzew.
Byłoby ciekawie jakby mnie to coś złapało gdzieś w trasie.


Pod wieczór po burzy, przejechałem się po mieście zobaczyć jakie szkody poczynił silny wiatr.



Do pracy przez Niechanowo

  • DST 34.58km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:41
  • VAVG 20.54km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 maja 2014 | dodano: 23.05.2014
Uczestnicy



Skorzęcin / Gołąbki

  • DST 63.74km
  • Teren 18.00km
  • Czas 02:58
  • VAVG 21.49km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 maja 2014 | dodano: 21.05.2014

Przed południem do Skorzęcina w którym już dawno nie byłem. W Skoju cisza i spokój - wczasowiczów bardzo mało, większość knajp pozamykana. Posiedziałem sobie 30 minut na molo i do domu.


W drodze powrotnej poprzyglądałem się dzięciołom, które karmiły młode. Swoją drogą młode mocno zwracają na siebie uwagę, donośnym krzykiem. Od razu trafiłem gdzie jest gniazdo.


Po obiedzie ponownie na rower i na Gołąbki popływać i poplażować grając w pasjanse. Dzisiaj woda już była bardzo przyjemna.

W drodze powrotnej znowu trafiłem na inne gniazdo dzięcioła - znowu krzyk na całą okolicę :P



Gołąbki / Cielimowo

  • DST 100.09km
  • Teren 10.00km
  • Czas 04:27
  • VAVG 22.49km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 maja 2014 | dodano: 20.05.2014
Uczestnicy

Najpierw przed południem na Gołąbki popływać w jeziorze - woda zrobiła się dosyć zimna... jest zimniejsza niż w kwietniu, ale przy tym dzisiejszym cieple nawet przyjemna. Po wyjściu z wody nadjechał Mateusz i tak czas na plaży upłynął na pogaduchach.

Po obiedzie ponownie na rower i udałem się w kierunku Niechanowa na spotkanie z Anetką.

Żwirownia na Krzyżówce zamienia się w całkiem fajną miejscówkę


Po drodze w środku lasu spotkałem nadjeżdżających z przeciwka gnieźnieńskich Bikestatowiczów - Pana Jurka, Marcina i Mateusza. Pogadaliśmy chwilę i ruszyłem dalej.
W Miroszce spotkanie z Anetką i jedziemy tak bez celu pokręcić. W lesie ponownie dochodzi do spotkania z gnieźnieńską ekipą i Anetka proponuje wspólny wypad do baru w Cielimowie :P

No to pojechaliśmy i po jakimś czasie dojechaliśmy ;)


Czas na barowe jedzenie na łonie natury... komary niektórym nie dawały spokojnie zjeść.


Po posiłku rozdzieliliśmy się - chłopaki pojechali do Gniezna, a ja z Anetką przy zachodzie słońca do Niechanowa.


i dalej już sam do domu. Na koniec jeszcze zmusiłem się do dokręcenia 5 km do setki :P



Z Pracy / Duszno

  • DST 49.58km
  • Teren 18.00km
  • Czas 02:19
  • VAVG 21.40km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 19 maja 2014 | dodano: 19.05.2014

Rano powrót z pracy.

Po obiedzie ponownie na rower i pojechałem do Duszna przez Lubiń.

Widok na osiedle bloków w Trzemesznie podczas wspinaczki z Lubinia na Wał Wydartowski


Tego jeszcze nie grali - autobus z wycieczką szkolną przyjechał na wieżę widokową w Dusznie. Przez chwilę miałem lekkiego stresa jak cała 40-osobowa "szarańcza" wbiła się na wieżę obawiając się czy podłoga na ostatnim piętrze wytrzyma :P


Setki razy na wieży byłem, ale dopiero dzisiaj udało mi się zauważyć, że z wieży widoczna jest Jabłowska Góra.



Dookoła Jeziora Ostrowickiego, do pracy

  • DST 60.86km
  • Teren 13.00km
  • Czas 03:14
  • VAVG 18.82km/h
  • Sprzęt Leader Fox Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 maja 2014 | dodano: 19.05.2014
Uczestnicy

Z Anetką wybraliśmy się na przejażdżkę dookoła Jeziora Ostrowite.

Z wspomnień dzieciństwa Anetki dowiedziałem się że jedziemy właśnie przez Piekło.


Na plaży w Ostrowitym


Potem chwila przerwy w Trzemesznie i następnie Anetka odprowadziła mnie do samej pracy.