sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Na Gołąbki popływać

  • DST 30.92km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:22
  • VAVG 22.62km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 3 września 2008 | dodano: 03.09.2008

Na Gołąbki popływać w jeziorze.



Przez lasy do uśpionego

  • DST 42.07km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:59
  • VAVG 21.21km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 września 2008 | dodano: 02.09.2008

Przez lasy do uśpionego Skorzęcina. Jadąc przez las trafiłem na starszyznę, której zebrało się na amory i figlowali sobie na masce samochodu. Na mój widok nastąpiła krótka zwiecha i po chwili jechali dalej z koksem ;)
Za wjazd na teren ośrodka nadal pobierali haracz (w tym okresie i o takiej późnej porze to już lekka przesada), a ja nie miałem zamiaru płacić więc rozpędziłem się do ponad 30 km/h i śmignąłem koło poboru opłat że nawet nie zdążyli nic powiedzieć.
A tak poza tym to przez pół dnia siedziałem dziś nad mapami i tworzyłem tracki do GPSa, gdyż zapewne w ciągu najbliższych dni wybiorę się z rowerem do Szklarskiej Poręby. W sumie miałem jechać jutro, ale się chyba nie wyrobię.

I pomyśleć że kilka dni temu pełno tu było ludzi.




Do Mogilna zakupić

  • DST 41.73km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:31
  • VAVG 16.58km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 września 2008 | dodano: 01.09.2008

Do Mogilna zakupić klej wulkanizacyjny. Powrót przez punkt widokowy w Dusznie.
Ogólnie to dzisiać kompletny brak mocy.

A te cały czas mają wakacje ;)



Tour de Sielawa

  • DST 101.75km
  • Teren 25.00km
  • Czas 04:22
  • VAVG 23.30km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 sierpnia 2008 | dodano: 31.08.2008

Tour de Sielawa

Powrót z pracy do domu, a później wraz z Mogilniakiem i Maciejem do Ostrowa pod wiatrak na pyszny obiad - sielawę z kulkami ziemniaczanymi i zestawem surówek. Ale wypasiona porcja była. Później nad Jezioro Powidzkie do Anastazewa i powrót do domu. W domu stwierdziłem że nie ma sensu siedzieć w taką ładną pogodę więc ubrałem kąpielówki i pojechałem nad jezioro Młynek się wykąpać. Słońce tak przyjemnie grzało że aż mi się przysnęło na trawie ;P
Aaa - i stwierdziłem występowanie niezwykle rzadkiego zjawiska - nie ma wiatru.



  • DST 19.20km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:52
  • VAVG 22.15km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 sierpnia 2008 | dodano: 30.08.2008



Jakoś tak nie przyjemnie

  • DST 4.61km
  • Czas 00:14
  • VAVG 19.76km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 sierpnia 2008 | dodano: 29.08.2008

Jakoś tak nie przyjemnie na dworze. Brrrr....



http://pl.youtube.com/watch?v=Ti5xoCqWqyI



  • DST 10.54km
  • Teren 7.00km
  • Czas 00:32
  • VAVG 19.76km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 sierpnia 2008 | dodano: 28.08.2008

Ale dziś noga pięknie podawała - aż byłem w szoku. Aż zrywałem asfalt przy przyspieszaniu ;) Rundka dookoła Trzemeszna.

A tu jeszcze fotka z przedwczoraj. Agenciara wykrakała i trafiłem do Piekła.
Tanie noclegi "u Diabła".


Komu się nudzi może sobie obejrzeć prawie 8 minutowy klip video z przedwczorajszej wycieczki bo właśnie zmontowałem wszystko w całość.
http://pl.youtube.com/watch?v=Ti5xoCqWqyI





NAD MORZE BAŁTYCKIE W 1 DZIEŃ – dzień 2/2 (Kąty Rybackie - Tczew)

  • DST 62.91km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:32
  • VAVG 17.80km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 sierpnia 2008 | dodano: 27.08.2008

NAD MORZE BAŁTYCKIE W 1 DZIEŃ – dzień 2

Więcej zdjęć, dokładniejsza relacja oraz klip video na stronie – www.rowersebek.prv.pl


Noc pod gołym niebem na plaży upłynęła całkiem dobrze jak na pierwszy raz. Zębami nie dzwoniłem – w sumie było nawet mi zbyt ciepło (czyżby ten śpiwór za 20 zł z Biedronki aż tak grzał?). Oczywiście spałem niespokojnie bo co chwila mi się wydawało (jakieś szelesty w krzakach) że ktoś mi się zakrada do mojego „apartamentu”, poza tym szum morza był momentami tak głośny że mnie budził. Nie wiem czy udało mi się solidnie przysnąć przez całą noc, ale o 4 się obudziłem na dobre i czułem się w pełni wyspany.

Całą noc niebo było zachmurzone, ale nad ranem chmury się rozeszły i mogłem podziwiać gwieździste niebo z księżycem + jako gratis jeden piękny, spadający meteoryt.


Poranna gimnastyka o 4:30 rano ;)


Mój apartament …


i jego ochroniarze.


Wschód słońca – nie sądziłem że ten piękny spektakl odbędzie się nad morzem.


Denerwująca ale urocza wilgoć.


Może dadzą mi jakąś rolę w „Słonecznym patrolu”? ;)


Oczywiście porannej kąpieli w Bałtyku nie mogło zabraknąć – woda bardzo przyjemna.


Pakowanie i suszenie zawilgoconych rzeczy


O 8 niebo się całkowicie zachmurzyło, więc ruszyłem dalej w drogę.


Miałem jechać do Elbląga i zanosiło się na lajtowe ok. 25 km, GPS pięknie prowadzi, aż tu za Groszkowem niespodzianka, która nieźle mnie wkurzyła. Tak wg serwisu mapowego www.docelu.pl wygląda droga główna i most nad rzeką Szkarpawą.


Musiałem pierwszy raz podczas tego wyjazdu skorzystać z mapy i okazało się że aby przejechać na drugą stronę rzeki będę musiał zrobić trochę kilometrów i jakby tego było mało okazało się że aby dojechać do Elbląga będę musiał jechać aż do Nowego Dworu Gdańskiego co strasznie wydłużyło trasę. Będąc w Nowym Dworze Gdańskim porównałem na GPSie odległości do miast i zdecydowałem zmienić plan na trochę dalszy ale bezpieczniejszy (zdążyć na pociąg) – czyli zamiast na Elbląg pojechałem na Tczew. Oj co ja się namęczyłem na tej nudnej, płaskiej, z samymi polami i wściekłym wmordewindem trasie. Ale jakoś dotarłem do Listwa Malborskiego i tam czekała na mnie odpowiedź na bardzo ważne pytanie „Zabytkowym mostem można przejechać rowerem, czy będzie trzeba robić dodatkowe kilometry i jechać na inny most co mi się bardzo nie uśmiechało” (2 dni wcześniej flash totalnie mnie zaskoczył, gdyż zadałem pytanie na temat przejezdności mostu, a on wskoczył na rower i zrobił ponad 100 km po to aby dać bieżącą odpowiedź (hehe – a najlepsze w tym jest to że z opisu wycieczki nie potrafiłem odczytać czy można tam przejechać czy też nie) ).

Można przejechać czy nie można?


Podejmuję ryzyko i jadę…


i jadę …


i dojechałem na drugą stronę (do Tczewa). W 2 miejscach były roboty prowadzone, ale rowerem i pieszo można było bezproblemowo przejść.


Dalej na dworzec PKP, rower w pociąg (13:05) i wróciłem do domu (ok. 18:00).

Klip video -


Więcej zdjęć, dokładniejsza relacja oraz klip video na stronie – www.rowersebek.prv.pl


Kategoria Inne ciekawe

NAD MORZE BAŁTYCKIE W 1 DZIEŃ (Trzemeszno - Kąty Rybackie)

  • DST 300.49km
  • Teren 10.00km
  • Czas 12:29
  • VAVG 24.07km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 sierpnia 2008 | dodano: 26.08.2008

NAD MORZE BAŁTYCKIE W 1 DZIEŃ

Więcej zdjęć, dokładniejsza relacja oraz klip video na stronie – www.rowersebek.prv.pl


Pobudka o 3, śniadanko i z obładowanymi sakwami o 3:40 ruszyłem nad Morze Bałtyckie - zrealizować mój plan, ustanowić swój nowy rekord no i poznać osobiście Bikestatowiczów - agenciare i kitaxc. Na dworze noc w pełni, ale jechało się przecudnie - żadnego samochodu, żadnego człowieka i wielka cisza.

Choinka – cementownia w Piechcinie.


W Brzozie wykonałem telefon do Agenciary (oj jaki ja muszę być niedobry żeby o 6:30 ludzi z łóżek wyciągać ;) ) że może już zacząć się szykować bo za około godzinę będę w miejscu umówionego dzień wcześniej spotkania. W międzyczasie okazało się że pojawi się także kolejny Bikestatowicz - kitaxc. Na drodze wlotowej do Bydgoszczy przechwycił mnie kitaxc i klucząc przez Bydgoszcz po kilku kilometrach trafiliśmy na agenciare i w trójkę ruszyliśmy moją trasą. kitaxc odłączył się po kilkudziesięciu kilometrach (w Wółkach), gdyż niestety za kilka godzin musiał iść do pracy, a agenciara mnie zaskoczyła i eskortowała mnie aż do Grudziądza. Odcinek do Grudziądza jechało się rewelacyjnie w tak doborowym towarzystwie i kilometry leciały jak szalone.

Świecie – zamek


„Przejedziem Wisłę, przejedziem coś tam, będziem Bikestats’owiczami …”


Grudziądz – widok na Stare Miasto z mostu nad Wisłą.


W Grudziądzu (na liczniku ok. 165 km) dłuższa (kilkudziesięciominutowa) przerwa, połączona z opalaniem i wysłuchaniem opowieści przypadkowego przechodnia pt.”Co ciekawego ciekawego w Grudziądzu” i niestety trzeba było się rozstać. Agenciara ruszyła na zwiedzanie Grudziądza, a ja pognałem dalej w kierunku Morza Bałtyckiego.
Kilkanaście kilometrów za Grudziądzem zaczęły się dla mnie męki psychiczne – teren zrobił się obrzydliwie nudny – płasko jak na stole, zero lasów, same pola i jazda u podnóża wałów przeciwpowodziowych które ciągnęły się kilometrami. Powodowało to że mimo dosyć szybkiego tempa każdy kilometr trwał wieczności i momentami miałem już wszystkiego dość jak spoglądałem na GPSa i widziałem jak powoli ubywają kilometry do celu. I żeby nie było zbyt różowo to im bliżej byłem morza tym wiatr stawał się coraz bardziej paskudnym wmordewindem.

Tankowanie


Zamek w Kwidzyniu


Korzeniewo – Wisła (w końcu mogłem przyjrzeć się tej rzece z bliska bo tak to mimo że jechałem wzdłuż niej ponad 100 km to ciągle się ukrywała i raptem dała się zauważyć gdzieś w oddali tylko kilka razy)


Biała Góra - śluza


Powoli już czuć morze – w końcu jakieś nadmorskie miejscowości na tabliczkach kierunkowych.


Kąty Rybackie (godz 18) – tutaj miałem dojechać, ale najpierw trzeba znaleźć morze, lecz zanim to nastąpi …


wielka uciecha dla żołądka.


Po uczcie można już było jechać na plażę nad morzem. Ohhh – jak tu wspaniale.


Zachodu słońca oczywiście nie mogło zabraknąć.


Oczywiście to nie koniec atrakcji na dzisiaj – kolejną atrakcją wyjazdu miał być mój pierwszy w życiu nocleg na dziko pod chmurką. Ruszyłem więc plażą w bardziej odludny rejon i znalazłem przytulną miejscówkę na plaży.

Mój apartament …


z widokiem na morze (w oddali po lewej stronie widać niebo podświetlone przez Trójmiasto), a to światło na plaży to "terenówka"


Jak minęła noc opiszę w następnym dniu.

Klip video -


Więcej zdjęć, dokładniejsza relacja oraz klip video na stronie – www.rowersebek.prv.pl


Kategoria Inne ciekawe

Przygotowywania do jutrzejszej wycieczki

  • DST 8.16km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:28
  • VAVG 17.49km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 25 sierpnia 2008 | dodano: 25.08.2008

Przygotowywania do jutrzejszej wycieczki "Nad morze w 1 dzień".
Plan jest taki:
Wyjazd o 4 rano, dystans do przejechania ok. 300 km, trasa biegnie w przeważającej części wzdłuż Wisły przez Bydgoszcz, Świecie, Grudziądz, okolice Kwidzyna, Nowy Dwór Gdański i do Kątów Rybackich. Tam nocleg na plaży pod gwieździstym niebem i na następny dzień wypad do Elbląga, następnie Malbork, Tczew i o 13 wskakuje w pociąg i wracam do domu.
Lista zapisów jest cały czas otwarta i niestety pusta więc kto chętny może się dołączyć.



A to zakupy dostarczone dziś przez listonosza:
9 łańcuchów Connexa 804 / 808 i 45 spinek w super okazyjnej cenie (zapas na 10 lat ;) )


i buty pod SPD Shimano MT-31 (Kruki niestety już prawie padły) - rozmiarówka Shimano jest mocno zawyżona - jeżeli u mnie normalnie kupuję buty 43 to w Shimano jest to rozmiar 45.