sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Lubiń / miasto

  • DST 27.45km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:33
  • VAVG 17.71km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 lipca 2010 | dodano: 27.07.2010



Miasto... odreagować wszystko

  • DST 27.45km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:35
  • VAVG 17.34km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 lipca 2010 | dodano: 26.07.2010

Od rana do dziadka sprawdzić przewoźny domek jak się trzyma i czy jest kompletny.


Później przygotowywanie planistyczne do wyjazdu... i dalej już tylko było z godziny na godzinę coraz gorzej.
Najpierw telefon do pracy jak stoję z wolnym - okazuje się że nie jest dobrze - na wyjazd rowerowy dookoła Mont Blanc w francuskich Alpach zabraknie mi jednego wolnego dnia i grafik służb jest tak napięty że nie idzie nic zmienić. Ale nic straconego - jest druga opcja - austriackie jeziora w Alpach... tutaj urlop pasuje, wg strony miejsca wolne są, ale po telefonie okazało się że miejsc jednak już nie ma więc z wyjazdu nici... i dalej już było tylko coraz gorzej że na rower dzisiaj 3 razy musiałem wyjść żeby to wszystko odreagować... dobrze że sobie krzywdy nie zrobiłem bo momentami z lekka ponosiła mnie ułańska fantazja...



Dookoła miasta nieznanymi drogami / Jezioro Anastazewskie

  • DST 94.42km
  • Teren 35.00km
  • Czas 04:48
  • VAVG 19.67km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 lipca 2010 | dodano: 25.07.2010

Do południa z GPSem po nieznanych drogach w okolicach miasta...

Brzozówiec


Po obiedzie obadać dokładniej Jezioro Anastazewskie z wszystkich stron i zobaczyć czy faktycznie na tym jeziorze jest wyspa. Nad jeziorem cała masa nurków - co chwila albo mi się jacyś wynurzali, albo szykowali się do zejścia pod wodę...

Od strony Anastazewa dojazd do wody ciężki - dopiero ze wznisienia udało mi się zobaczyć ciekawą zatokę...


Po drugiej stronie w Trębach Starych przy plaży znalazła się poszukiwana przeze mnie wyspa. Widoczna płycizna i "ładny" piasek zachęcały nawet żeby spróbować przejechać rowerem przez wodę... niestety ten ładny piasek to tylko podpucha - zaraz po wjechaniu w wodę koła momentalnie zapadły się kilkanaście centymetrów w muł...


Po objechaniu całego jeziora stwierdziłem że mimo wszystko najładniejsza na tym jeziorze jest ta plaża w leśnej zatoczce, na którą trafiłem kilka tygodni temu.


A pod koniec lipca zanosi się na 10-dniowy, zagraniczny, rowerowy wyjazd po bajkowych terenach - ale narazie nic nie mówię, bo wszystko jest w trakcie załatwiania...



Gołąbki

  • DST 23.98km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:01
  • VAVG 23.59km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 lipca 2010 | dodano: 23.07.2010



Z pracy / Za Czerniejewo na grilla... z Natalią i Orłem

Czwartek, 22 lipca 2010 | dodano: 22.07.2010



Do pracy

Środa, 21 lipca 2010 | dodano: 21.07.2010



Mogilno / Miasto

  • DST 52.98km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:36
  • VAVG 20.38km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 lipca 2010 | dodano: 20.07.2010



Do/z pracy + po Gnieźnie / Miasto

  • DST 67.12km
  • Teren 12.00km
  • Czas 03:19
  • VAVG 20.24km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 19 lipca 2010 | dodano: 19.07.2010

Letnie kontrasty




Z pracy... Skoda Maraton MTB Gniezno 2010 - jako obserwator

  • DST 29.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:22
  • VAVG 21.22km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 lipca 2010 | dodano: 18.07.2010

Miałem dzisiaj wystartować w maratonie niestety w pracy miałem bardzo ciężki dzień i noc, więc po tak małej ilości snu i zmęczeniu zrezygnowałem ze startu. Jeszcze pogoda od rana była paskudna - zimno i deszcz, że zastanawiałem się czy wytrwam jako obserwator do czasu startu. Oczekując pod drzewkiem poznałem przypadkiem Bloom'a.

Przed startem...


I poooooszliiiiii.....


Peleton przejechał to pojechałem na trasę w ciekawsze miejsca. Ogólnie czas miło upływał bo co chwila kogoś się spotykało z kim się pogadało - a to jakieś dziadki, dzieciaki, ratowniczki medyczne i znajomych...







Ogólnie jak pokręciłem się po trasie to zacząłem żałować że nie wystartowałem bo czułem się dość dobrze i pogoda zrobiła się znakomita na ściganie, a po sprawdzeniu wyników widzę że zanosiło się na dobry wynik.



Więcej moich zdjęć z maratonu : TUTAJ



Do pracy

Sobota, 17 lipca 2010 | dodano: 17.07.2010