Skorzęcin, Przybrodzin, Powidz, Wiekowo
-
DST
68.94km
-
Teren
12.00km
-
Czas
03:27
-
VAVG
19.98km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Postanowiłem dziś wybrać się szlakiem kurortów wypoczynkowych.
Na pierwszy ogień poszedł Skorzęcin - rozpoczęcie sezonu w pełni, ludzi dosyć sporo, ale nikogo znajomego nie spotkałem. "Polansowałem" się godzinkę żółwim tempem po uliczkach Skorzęcina...

i ruszyłem dalej...
kolejne miejsce to Przybrodzin... tutaj w sumie pustki
Lans cabrioletem po powidzkim ;)
Przystań jachtowa w Przybrodzinie

Następnie pojechałem do Powidza... najpierw na pierwszą plażę, później na kolejną, tam chwila lenistwa na trawce pod drzewkiem
Widok na Jezioro Powidzkie z pagórka
Na koniec wpadłem do Wiekowa w odwiedziny do kuzyna, który wypoczywał tam pod domkiem wraz z narzeczoną.
Z pracy / Gołąbki / Dookoła miasta
-
DST
55.87km
-
Teren
9.00km
-
Czas
02:21
-
VAVG
23.77km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano powrót z pracy.
W południe na Gołąbki na plażę.
Wieczorem dookoła miasta.
Ale pierdykło... pierun wieczora
i po raz kolejny
Do pracy
-
DST
17.69km
-
Czas
00:45
-
VAVG
23.59km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miasto / Wierzbiczany... z Natalią
-
DST
34.78km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
20.66km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Od rana wymiana opon na "cichobiegi" które czekały na założenie już od pół roku.
Później kalibracja licznika i przejeżdżka testowa.
A po południu wpadła do "pit-stopu" Nataliza na przegląd amortyzatora. W drodze powrotnej potowarzyszyłem Natalii do Wierzbiczan i wróciłem do domu.
Gołąbki / Miasto
-
DST
33.12km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
19.68km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do południa na Gołąbki, po południu pokręciłem się po mieście, a później wziąłem się za irytujące dźwięki z suportu towarzyszące mi od dłuższego czasu. Niestety próba wykręcenia suportu zakończona niepowodzeniem - wyrobione ząbki przy kluczu nie pozwoliły na wykręcenie suportu. Trzeba będzie pojechać do Bydgoszczy po nowy klucz :P
Miasto
-
DST
8.28km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:26
-
VAVG
19.11km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
-
DST
10.56km
-
Teren
4.00km
-
Czas
00:38
-
VAVG
16.67km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Góry 2011 (Kotlina Kłodzka) - dzień 5/5
-
DST
33.21km
-
Teren
8.00km
-
Czas
01:56
-
VAVG
17.18km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Góry 2011 (Kotlina Kłodzka) - dzień 5/5
Ostatni dzień przeznaczyliśmy na przejażdżkę wzdłuż zbiornika Topola i Kozielno.
Panorama na zbiornik Topola
Jazda po opasce zapory
Przed 13 powrót na kwaterę, ciężkie plecaki na plecy i udaliśmy się rowerami do Kamienia Ząbkowickiego na pociąg do domu.
Góry 2011 (Kotlina Kłodzka) - dzień 4/5
-
DST
100.07km
-
Teren
5.00km
-
Czas
06:04
-
VAVG
16.50km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Góry 2011 (Kotlina Kłodzka) - dzień 4/5
Zamek w Kamieniu Ząbkowickim... odwiedzimy go pod koniec dnia
Wjeżdżamy na Przełęcz Jaworową (707 m npm)... tak "nadajemy" że nie czujemy w ogóle zmęczenia i nie wiemy nawet kiedy tam wjechaliśmy. Później szybki zjazd w dół i lądujemy w Lądku Zdrój
Czas na psi,psi :P
W drodze na kolejną przełęcz - Przełęcz Lądecką (605 m npm)
Po wjeździe, zjeżdżamy do Javornika, gdzie kręcimy sie chwilę.
Wracamy do Polski i w Paczkowie zatrzymujemy się na jedzenie wybierając ciekawie brzmiącą potrawę o nazwie "Micha Mnicha".
Następnie udajemy się do Kamienia Ząbkowickiego przyjrzeć się tamtejszemu zamkowi. Obiekt robi wielkie wrażenie...
szkoda tylko, że nie da się wejść na teren zamku bo wygląda on bardzo klimatycznie
Wracamy na kwaterę, gdzie dopychamy się czereśniami Kazika...
Wieczorem jeszcze raz wychodzimy na rower pokręcić się po wałach zbiornika Topola... po niebie krążą groźnie wyglądające chmury, ale na szczęście ulewa nas nie złapała... wszystko poszło bokiem. Postraszyło jedynie chwilę silnym wiatrem.
Zbiornik Topola i w oddali Góra Borówkowa w Rychlebach
Trasa na mapie...
_
Kategoria Góry
Góry 2011 (Kotlina Kłodzka) - dzień 3/5
-
DST
118.36km
-
Teren
20.00km
-
Czas
07:40
-
VAVG
15.44km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Góry 2011 (Kotlina Kłodzka) - dzień 3/5
Piękne górskie krajobrazy... gdzieś za Bardem w kierunku Srebrnej Góry

Zbiornik retencyjny "Sudety" w Bielawie
Pobłądzić też się zdarzyło... zazwyczaj wtedy jak się nie słuchało GPSa, tylko jechało na skróty :P
Prawie 10 km podjazd na Przełęcz Jugowską (805 m n.p.m.)
Stok narciarski... zastanawialiśmy się jak taką stromizną da się zjechać na nartach. Jakbym sie tam rozpędził to pewno siłą rozpędu wjechałbym na kolejną górę :P
Zjazd z Przełęczy Jugowskiej odbył się drogami gruntowymi... jak na złość w początkowej fazie zjazdu dopadł nas deszcz... zrobiło się zimno, ślisko i błotniście, więc zjeżdżać trzeba było bardzo ostrożnie.
Ale po deszczu powietrze oczyściło się, wyszło słońce i naszym oczom ukazały się cudowne krajobrazy (bez obróbki foty wychodziły prawie jak w HDR)

"Przez łąki i pola, pędzi Nataliza w błocie wybrudzona..." ;P
Tęcza nad górami Bardzkimi
Trasa na mapie
_
Kategoria Góry



