sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Miasto

  • DST 6.21km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:23
  • VAVG 16.20km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 września 2013 | dodano: 17.09.2013



Miasto

  • DST 8.35km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:29
  • VAVG 17.28km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 16 września 2013 | dodano: 16.09.2013



Dookoła miasta

  • DST 18.50km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:47
  • VAVG 23.62km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 15 września 2013 | dodano: 15.09.2013



Dookoła miasta, po lesie

  • DST 22.42km
  • Teren 7.00km
  • Czas 01:08
  • VAVG 19.78km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 września 2013 | dodano: 14.09.2013

Jakoś tak pogoda nie zachęcała dziś na rower, ale potrzebowałem się dotlenić trochę więc wyskoczyłem na rower... po paru kilometrach stwierdziłem że warunki są całkiem fajne... szaro, buro i ponuro, ale kompletnie bez wiatru.

Pognałem więc na Kordos, gdzie na chwilę zatrzymałem się nad jeziorem. Ale cisza - żadnego odgłosu nie słychać!


Później pojechałem do lasu, gdzie panował mroczny klimat.


Usiadłem na ambonie i wypatrywałem jakiejść zwierzyny - niestety nic nie chciało wyjść na polanę, ale gdzieś w głębi lasu usłyszałem ryk jelenia.


Pojechałem więc w kierunku gdzie słyszałem głos, ale niestety jelenia nie spotkałem. Przy okazji sprawdziłem czy są jakieś grzyby - niestety potrafię wypatrzyć tylko muchomory i inne niejadalne.



Dookoła miasta

  • DST 23.98km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 17.99km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 września 2013 | dodano: 13.09.2013
Uczestnicy

W końcu udało się zgadać z Mateuszem na rowerowanie, więc walnęliśmy rundkę dookoła komina.

Na Kujawkach pustki, jedynie kot z zwichrowanym uchem plażował



Miasto / Na ryby

  • DST 11.10km
  • Teren 5.00km
  • Czas 00:36
  • VAVG 18.50km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 września 2013 | dodano: 13.09.2013

Do południa po mieście i parku.

Po obiedzie na ryby pospinningować, więc szczupak był na kolację.



Miasto

  • DST 7.90km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:25
  • VAVG 18.96km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 11 września 2013 | dodano: 13.09.2013



Na ryby / Gołąbki

  • DST 33.36km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:30
  • VAVG 22.24km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 września 2013 | dodano: 13.09.2013

W południe na ryby pospinningować - jak zwykle wszystkich dookoła zdenerwowałem bo tylko dla mnie żerowały drapieżniki... niestety niewymiarowe.

Po obiedzie na Gołąbki



Noc i wschód słońca w Dusznie / Wylatkowo, Skorzęcin... z Anetką

  • DST 86.90km
  • Teren 30.00km
  • Czas 04:57
  • VAVG 17.56km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 września 2013 | dodano: 08.09.2013
Uczestnicy

Rowerowy dzień zaczął się już w sumie 30 minut przed północą, kiedy to po obserwacjach prognoz pogody stwierdziłem że być może to już ostatnia noc "ciepła" i bezchmurnego nieba nocą i rano więc trzeba wykorzystać okazję i pojechać do Duszna na punkt widokowy.

Załadowałem śpiwór do sakwy (reszty ekwipunku nie mogłem się doszukać), odziałem się bardzo ciepło i o 23:45 ruszyłem w kierunku Duszna. Jechało się całkiem przyjemnie - w Kierzkowie przy blokach zestresował mnie trochę dosyć spory pies, po drodze napotkałem sporo żerujących lisów i po niecałych 30 minutach zameldowałem się na punkcie widokowym.
Jest elegancko, bo nie ma nikogo. Wtachałem rower na górę i podelektowałem się takimi widokami.


Wiatr trochę wiał, ale było całkiem znośnie. Do wschodu słońca jeszcze kilka godzin, więc nie namyślając się długo rozłożyłem śpiwór, wlazłem do środka, buty jako poduszka i spróbowałem usnąć.


Nie było to zbyt łatwe, gdyż wiatr okazał się całkiem zimny. Po kilku próbach udało mi się kimnąć na dobrą godzinę. Później się obudziłem
i trochę ścierpłem od leżenia na tych twardych dechach i przy okazji zmarzłem, więc przyjąłem inną pozycję która okazała się cieplejsza i mniej bolesna dla kości :P Ale żeby nie było za pięknie, w międzyczasie pobudziły mnie trzy razy przejeżdżające do sołtysa samochody i kogut, który zaczął piać po godzinie 4 i trajkotał do samego świtu. Przebudzenia wykorzystywałem do popatrzenia sobie na gwiazdy.
Po godzinie 4 pięknie widać było gwiazdozbiór Oriona oraz gwiazdę Syriusz nisko przemieszczającą się nad horyzontem.


Przed godziną 5 niebo nabrało takich barw


O 5:50 zrobiłem ostateczną pobudkę i zaczęło się oczekiwanie na wschód słońca. Zimno jak diabli i cały czas mocno wieje - termometr wskazywał jakieś 9*C, a odczuwalna trochę niższa. Podczas robienia zdjęcia wydarzył się nieprzyjemny incydent bo aparat położony na puszce ześlizgnął się i spadł o jedno piętro niżej kilka razy uderzając o elementy wieży ostatecznie zatrzymując się na poręczy... myślałem że już po nim, ale okazało się że nie miał żadnych uszkodzeń mechanicznych ani wizualnych - uffff.



O 6:12 słońce wyjrzało zza horyzontu i zaczęło piąć się do góry






Po wschodzie słońca na polach pojawiły się sarny


Od strony zachodniej o tym czasie widoczny jest cień wieży widokowej


Przed godziną 7 zniosłem rower na dół i ruszyłem do domu - w większości było z górki więc było okropnie zimno. Zajechałem jeszcze na pagórek nad Jeziorem Malicz, gdzie w zatoce fajnie parowała woda


Późnym popołudniem ponownie na rower. Tym razem w towarzystwie Anetki, lasami do prywatnego zamku w Wylatkowie


W drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze Skorzęcin, gdzie najpierw zrobiliśmy postój nad Jeziorem Białym delektując się smakowitościami zrobionymi przez Anetkę (nuggetsy i placek drożdżowy), a następnie nad główną plażę...


...zjeść lody :)


Powrót przez Sokołowo i Piaski. Za NWN pożegnałem Anetkę i po zachodzie słońca ruszyłem do domu.


Kategoria Inne ciekawe

Duszno, Niechanowo

  • DST 55.70km
  • Teren 23.00km
  • Czas 03:10
  • VAVG 17.59km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 września 2013 | dodano: 09.09.2013
Uczestnicy

Po domowych porządkach ruszyliśmy z Anetką na Wał Wydartowski. Żeby nie było za łatwo, wjazd zapiaszczonymi drogami polnymi od strony Folusza.
Tam trochę stresu było, gdyż w naszą stronę zmierzało jakieś bydle na czterech łapach. Na szczęście okazało się że "puchata kuleczka" ma przyjacielskie zamiary


Docieramy do wieży widokowej w Dusznie


a tam okazuje się że ma miejsce jakiś mini zlot rowerowy rowerzystów z Gniezna (widziałem chyba tam kolegę Artura, który ani mnie nie rozpoznał, ani ja jego) :P


krowy mają natomiast mini zlot na łące


Powrót do Trzemeszna normalną drogą z kawałkiem slalomu po polu ściętej kukurydzy


Po obiedzie lans na trzemeszeńskim skwerze z dodatkowym objadaniem się lodami i pączkami. Posileni ruszyliśmy do Niechanowa, gdzie pożegnałem się z Anetką i już sam wróciłem do domu.