sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2011

Dystans całkowity:757.73 km (w terenie 193.00 km; 25.47%)
Czas w ruchu:37:37
Średnia prędkość:20.14 km/h
Liczba aktywności:20
Średnio na aktywność:37.89 km i 1h 52m
Więcej statystyk

Z pracy / Miasto

  • DST 29.83km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 22.37km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 maja 2011 | dodano: 12.05.2011



Do pracy

Środa, 11 maja 2011 | dodano: 11.05.2011



Puszcza Zielonka... z Natalią

  • DST 161.51km
  • Teren 30.00km
  • Czas 08:02
  • VAVG 20.10km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 maja 2011 | dodano: 10.05.2011

Dzisiaj zgadałem się na rowerowanie z Natalizą, a więc lekko nie będzie... ruszyłem o 8 rano. Pojechaliśmy do Puszczy Zielonki, ale żeby nie było za łatwo Natalia wymyśliła trasę przez Swarzędz, gdzie miała do załatwienia kilka spraw w sklepie rowerowym.

80 km pedalnia i jesteśmy w Puszczy Zielonce, chociaż dzisiaj to raczej powinna się zwać "Puszcza Piaskowa"


Na Dziewiczej Górze... upał nas umordował na podjeździe, a wejście na wieżę to była istna komedia - ceremonia przypięcia rowerów się odbyła, do wejścia gotowi a panowie szykujący się do prac na wieży powiedzieli nam dopiero że wieża dziś nieczynna.


Zjazd z Dziewiczej Góry


Kerampowe "pedalce" atakujące Natalizę ;)


Droga przez Zielonkę to była męka... momentami piachy takie że ujechać nie idzie, a nawet prowadzenie roweru jest trudne


Nad stawem w Zielonce... czas na mały piknik


Dębu papieskiemu w Dąbrówce Kościelnej, ostatnie mrozy nie wyszły na dobre


Wieża obserwacyjna w Kiszkowie


Widoki z wieży na ostoję ptactwa "Stawy Kiszkowskie"


Pola Lednickie i brama ryba oraz dwójka umęczonych trasą i upałem Bikestatowiczów :P


Dmuchawce, latawce, wiatr...


Hit na Wielkanoc 2012 - końskie jaja :P


Trasa na mapie

_



Mogilno / Gołąbki

  • DST 64.03km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:47
  • VAVG 23.00km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 9 maja 2011 | dodano: 09.05.2011

Jako że wczoraj Bobiko zainteresował mnie "keszami" i stroną Opencaching, gdzie znalazło się sporo skrzynek w okolicach postanowiłem poszukać skrzynek w okolicach Mogilna.

W rzepakowym polu


Pierwszego "kesza" znalazłem w Wylatowie - poszło łatwo bo przeczytałem wskazówki. W środku tylko logbook i hasło do potwierdzenia zdobycia "kesza".


Piękna wiosenna pogoda i krajobrazy


Po drodze odwiedziłem "żelaźniaka" w Żabnie


Widok z mostu na klasztor w Mogilnie... tam gdzieś znajduje się kolejna skrytka ze skarbami


I skrytka w klasztorze znaleziona - poszło łatwo... w środku było kilka skarbów...


Strasznie spodobał mi się świecący w nocy Frankestain, więc wziąłem sobie go ze skrzynki, w zamian zostawiając "Pana Gruszkę" i czerwony samochodzik z napędem


Później pokręciłem się trochę po Mogilnie, wciągnąłem kebaba z dworca (ostatni raz już bo stwierdziłem że przestał mi smakować) i wróciłem do domu odwiedzając po drodze Lubiń.

Po obiedzie jeszcze raz na rower, tym razem poplażować na Gołąbkach



Gołąbki, Duszno

  • DST 37.46km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:39
  • VAVG 22.70km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 maja 2011 | dodano: 08.05.2011



Miasto

  • DST 16.24km
  • Teren 8.00km
  • Czas 00:58
  • VAVG 16.80km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 maja 2011 | dodano: 06.05.2011



Mam na sprzedaż nowe zestawy 8 biegowe:
- kaseta Shimano HG-30 11-30 + łańcuch KMC Z-82 (odpowiednik SLX) + spinka KMC (taka jak SRAM) = 63 zł
- kaseta Shimano Alivio HG-50 11-30 + łańcuch KMC Z-82 (odpowiednik SLX) + spinka KMC (taka jak SRAM) = 73 zł

Kto zainteresowany to pisać wiadomość na BS albo na e-maila fire-man@wp.pl



Poznań, WPN, Rogalin, Kórnik... z Natalią

  • DST 176.24km
  • Teren 45.00km
  • Czas 09:08
  • VAVG 19.30km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 maja 2011 | dodano: 06.05.2011

Trasa: Trzemeszno - Gniezno [PKP] Poznań / Malta / Cyklotur - Luboń - Wielkopolski Park Narodowy - Mosina - Rogalin - Kórnik - Krzyżowniki - Pokaltki - Kostrzyn - Iwno - Czerniejewo - Gniezno - Trzemeszno

Dzisiejsza wycieczka zaczęła się od dojechania do Gniezna, gdzie czekała na mnie
Nataliza i pociąg, którym pojechaliśmy do Poznania.

W Poznaniu na rozgrzewkę objechaliśmy Maltę dookoła


a później podjechaliśmy pod stadion i do Cykloturu, gdzie odbyło się przymierzanie "pantofelków" :P Masakryczna jest jazda rowerem po Poznaniu - korki, pełno blachosmrodów i na każdym kroku światła wybijające z rytmu jazdy.


Po drodze odwiedziliśmy moje dawne "mieszkanie" w Poznaniu, gdzie swego czasu spędziłem całe 2 lata.


Następnie bocznymi drogami ruszyliśmy w kierunku WPNu. Fajny i męczący podjazd pod Osową Górę i jesteśmy na miejscu


Jeden z głazów narzutowych jakich pełno w WPNie


Na szlaku spotkaliśmy sympatycznego pana leśnicznego na rowerze, który nieźle się rozgadał i dał niezłą "zagadkę", która niektórym zaprzątała głowę przez całą drogę. Pan leśniczy pochwalił się też licznikiem i przejechanym dystansem "aż" 70 km... jak się później okazało nie był to dystans dzienny tylko całkowity od czasu jak ma licznik :P

Nad Jeziorem Kociołek


kwiatek, a w tle Nataliza chodząca po drzewach nad wodami Jeziora Kociołek


Ze względu na późną już dosyć porę dosyć szybko opuściliśmy WPN i ruszyliśmy w kierunku Kórnika.

Cieszę banana nad Kanałem Mosińskim


Nie ma jak to walnąć sobie skrót... tylko jak przejechać rowerem przez rzekę?


Pałac w Rogalinie


i 700 letnie dęby rogalińskie - Lech, Czech i Rus - trochę kiepsko się trzymają: jeden całkowicie oskubany a reszta podpiera się laseczkami.


Kolejny dąb rogaliński o obwodzie 3,5 rowerzysty ;)


Dalszą drogę przez las do Kórnika uatrakcyjniały "leśne rusałki" i kierowca TIRa jadący z naprzeciwka, który o mało co nie zrobił z nas miazgi, gdyż nie wiedzieć czemu ("leśnych rusałek" tam nie było) prawymi kołami złapał głębokie pobocze i ratując się prawie przewrócił naczepę na środek drogi.

W Kórniku oczywiście nie mogło zabraknąć kogucika na grzędzie


Przed "kurnikiem" (zamek) w Kórniku, gdzie cupnęliśmy na grzędzie coś zjeść, przy okazji próbując rozwikłać tajemnicę w jaki sposób kury śpią na grzędzie i nie spadają.


Niestety nie udało nam się odwiedzić arboretum, gdyż po godzinie 18 ogród był już zamknięty.

Ruszyliśmy więc w drogę powrotną do domu w obstawie F-16


po drodze w dwóch miejscach trafiliśmy na jakieś odwierty - wie ktoś czego oni tam szukają?


Słońce zachodzi a do domu jeszcze daleko i robi się coraz zimniej.


W Gnieźnie pożegnałem się z Natalią i dalej już sam w ciemnościach ruszyłem do domu... masakryczny to był odcinek, gdyż zrobiło się strasznie zimno i spać mi się zachciało - jechałem na autopilocie po białej linii ;). Przed 23 dotarłem w końcu do domu i tym sposobem jest nowy tegoroczny rekord dystansu dziennego.

Trasa na mapie:


_


Kategoria Inne ciekawe

Miasto

  • DST 9.50km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:30
  • VAVG 19.00km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 maja 2011 | dodano: 04.05.2011



Miasto

  • DST 9.60km
  • Teren 4.00km
  • Czas 00:30
  • VAVG 19.20km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 2 maja 2011 | dodano: 02.05.2011



Z pracy / Miasto

  • DST 31.03km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:37
  • VAVG 19.19km/h
  • Sprzęt RIP - Accent ElNorte
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 maja 2011 | dodano: 01.05.2011

Rano powrót z pracy, a po obiedzie przejażdżka dookoła miasta. Słonecznie, ale cholernie wieje zimny wiatr.

Jezioro Malicz w HDR