sebekfireman prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowy fotoblog Sebka

POŁAMANY! Oto przykład jak się kończy spuszczanie psów luzem.

  • DST 15.60km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:40
  • VAVG 23.40km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 września 2008 | dodano: 21.09.2008

POŁAMANY! Oto przykład jak się kończy spuszczanie psów luzem. Jechałem rowerem z pracy i przy złomowisku na Świętym wyskoczył wielki pies, który zaczął biec koło mnie i ujadać. Skupiony na tym aby pies mnie nie ugryzł, robiąc uniki w pewnym momencie straciłem równowagę i wylądowałem na ziemi. Chwilę leżałem na środku polnej drogi i jak doszedłem do siebie zszedłem na pobocze. Tam kontrola obrażeń i okazało się że coś nie tak z okolicą obojczyka bo nie mogę ruszyć ręką, na prawym biodrze coś boli ale nie widzę co jest, kask się przydał gdyż uderzając głową w ziemię głowa nie ucierpiała, co z rowerem narazie nie wiem. Zadzwoniłem po transport i na Policję - siedziałem na poboczu nie mogąc się ruszyć. Przyjechał transport, załadowaliśmy rower i mnie do samochodu i w tym czasie przyjechała Policja. Zawieziono mnie na Pogotowie Ratunkowe do Gniezna gdzie okazało się że mam złamany prawy obojczyk w kilku miejscach. Prawy i lewy obojczyk poszedł w gips czego efektem jest że wyglądam teraz jak jakiś paker i ledwo co w drzwi się mieszczę, do tego możliwość poruszania rękoma mam ograniczoną przez co nie jestem w stanie samodzielnie się ubrać i samodzielnie się najeść też jest trudno, kłaść się nie mogę - spanie na siedząco. I tak będzie trzeba się pomęczyć przez kilka tygodni.
Chyba zwariuję przez taki czas bez rowera.
Ale w gaz na psy to muszę się obowiązkowo wyposażyć bo dzisiaj by się przydał.

Jakby co to nie jest babski ciuszek tylko gips ;)




komentarze
Waldek | 20:53 wtorek, 8 lipca 2014 | linkuj Myślę że rowerzysta przesadził i nie potrzebnie spanikował
eliza
| 23:05 piątek, 26 września 2008 | linkuj gaz na psy to jedyna skuteczna obrona. Dzwonienie na policję czy do straży nic nie daje - ćwiczyłam to wielokrotnie informując o atakujących psach osobiście przejeżdżające patrole - jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby doszło do jakiejkolwiek interwencji. Problem jest powszechny, każda dłuzsza wycieczka to przynajmniej jeden stres - ale odkąd mam gaz unikam naprawdę niebezpiecznych sytuacji. Trąby czy inne wynalazki typu ultradżwięki są niestety zawodne (też sprawdziłam)
Sebek - nie daj się. Powodzenia w kuracji i wracaj na forum!
siwiutki
| 17:32 wtorek, 23 września 2008 | linkuj Cholera z tymi psami. Kiedyś jakiś bokser rzucił się na mnie i odgryzł mi kawałek kurtki :/ Właściciel, głupi fiut, go tylko odciągnął i powiedział, że wszedłem na jego teren (pod akademikiem).

Mam nadzieję, że jeszcze pojeździsz w tym roku. Życzę szybkiego powrotu na rower.

I zaprowadź tego kutafona do sądu.
sebekfireman
| 13:08 wtorek, 23 września 2008 | linkuj Klikanie idzie na szczęście w miarę wygodnie, chociaż co jakiś czas muszę iść się położyć na leżak aby plecy trochę odetchnęły od tego wyprostowania się.
skibabike
| 11:50 wtorek, 23 września 2008 | linkuj A jak ci idzie klikanie na klawiaturze , teraz siedzisz wyprostowany co ?
biodarek | 19:20 poniedziałek, 22 września 2008 | linkuj Wyrazy współczucia.
Upałów nie ma, to jakoś w tym gipsie wytrzymasz. Rok temu, po złamaniu łopatki, miałem tylko neoprenowy stabilizator, więc to był komfort. Przy obecnej pogodzie łatwiej Ci będzie znieść rozłąkę z rowerem :-) Zresztą, trochę już się w tym roku najeździłeś - przy okazji gratuluję świetnej wycieczki nad Bałtyk :)
U mnie, po złamaniu łopatki, przerwa w rowerowaniu trwała 2 m-ce. Łykaj nabiał i ryby. Warto wystąpić o odszkodowanie z tytułu poniesionych strat. Leżenie w gipsie, ból, utrata części wynagrodzenia to żadna przyjemność. A właściciel psa pewnie ma jakieś OC w życiu prywatnym (jak nie, to jego drugi błąd... po spuszczaniu psa luzem).
No to się zdrowo zrastaj - pozdrawiam
kundello21
| 13:41 poniedziałek, 22 września 2008 | linkuj :/ Wspólczucia. Zdrowiej!
Teraz nie pozostaje nic jak jeść dużo sera i mleka:) (oprócz walki o swoje)
Może nie bedzie tak źle.
Sam myślę o zakupie trąbki 130dB na psy (i ludzi też:p) jak nie to trzeba wozić kija z włókna szklanego i pacnąć psa (jak byłem mały tak robiłem)
Gerus | 09:13 poniedziałek, 22 września 2008 | linkuj Wspólczucie.... Szybkiego powrotu do zdrowia
JPbike
| 23:02 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Szybkiego powrotu do rowerowej sprawności !
Współczuję ...
Galen
| 22:32 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Życzę szybkiego powrotu do zdrówka i oby nie było żadnych komplikacji!
Pozdrawiam!
mogilniak | 22:02 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Zawsze to olewałem, ale widzę, że coś trzeba z tym zrobić. Każdy cyklista, za każdym razem, gdy napotka wałęsającego się psa, a tym bardziej poganiającego rowerzystów, powienien to zgłosić natychmiast straży miejskiej lub policji.

Teraz tak będę robił!!!!
alabastrovy
| 22:00 niedziela, 21 września 2008 | linkuj I właśnie dlatego wolę koty bo nie są takie durne żeby gonić rowerzystów. Spektakularnie pożegnałeś lato, nie ma co. Dobrze, że kask miałeś. Może to mnie przekona do zakupu...
Zdrówka!
tomecki
| 21:58 niedziela, 21 września 2008 | linkuj nie odpuszczaj tego . skoro było zgłoszenie na policje a zwolnienie jest powyżej 7 dni to masz klarowna sytuacje do wygrania tej sprawy .cisnij na maxa . skoro ktos sie decyduje na hodowle zwierzęcia to musi brac za to pełną odpowiedzialność. w stanach taka sprawa skończyłaby sie penie milionowym odszkodowaniem bo nie ma nic cenniejszego niz zdrowie ludzkie. NIE ODPUSZCZAJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! na pewno sie znajdzie jakies sprytny prawnik który za procent wycisnie ostatnie soki z hodowcy tego zwierzęcia. zdrowia życze !
mogilniak | 21:53 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Cholera, przykra sprawa :((( Jak była policja, to nie licz na nauczkę, a sam zatargaj właściciela do sądu, a przynajmniej solidnie postrasz. Niech ma nauczkę!! Jakby coś, to mam znajomego prawnika... ;)

Takim draniom nie można odpuszczać. Przed wyjazdem rano, właśnie z powodu psów mam największy stres. Teraz musowo się w coś do obrony zaopatrzę.

Współczuję!! Trzymaj się i szybko wracaj do zdrowia!!
beny | 18:19 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Szybkiego powrotu do zdrowia.

ja tym bym normalnie tego psa to....
tak jak niektórzy gadają załóż sprawę
poisonek
| 17:29 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Ale kwas... Szybkiego zrośnięcia. Ja bym zwariował w takim kubraczku... Pozdrowienia i współczuję...
sebekfireman
| 17:15 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Stanął dwa metry odemnie i szczekał (zapewne się nabijał z tego jakiego orła wywinąłem)
Aga
| 17:12 niedziela, 21 września 2008 | linkuj tego psa w ten gips powinni zapakować! i właściciela!
a co się stało z psem kiedy się wyłożyłeś?! dobrze że Cię nie pogryzł...
Rudd
| 16:36 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Masakra, współczuję... :/ zdrowiej!!
sebekfireman
| 16:14 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Barki są tylko cofnięte przez co jak wyprostuję ręce to idą one tak trochę do tyłu.
kosma100
| 16:09 niedziela, 21 września 2008 | linkuj W gipsie miałam być 4 tygodnie ale po niecałych 3 na własne życzenie ściągnęłam to ciulstwo :D
Czy te ręcę to masz tak do tyłu?????? Jak tak to nic nimi nie zrobisz :/
Pozdrawiam :)
sebekfireman
| 15:31 niedziela, 21 września 2008 | linkuj QRT30 ten też tak jeden raz oberwał, ale chyba był zbyt duży bo nie bardzo na nim to wrażenie zrobiło. Nawet nie pisnął.
QRT30
| 15:27 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Masz teraz kupę czasu to mu załóż sprawę cywilną. Mnie ja tak pies goni to czekam aż blisko podbiegnie i spodem z SPD-da walę w pysk, szybkim wyprostem nogi.
sebekfireman
| 15:03 niedziela, 21 września 2008 | linkuj kosma100 w takim gipsie jak miałaś to bym chyba kompletnie zwariował. Ten plecaczek co teraz mam już mi się nudzi a to jeszcze tyle czasu będzie trzeba się z nim męczyć. A długo byłaś w tym gipsie?
kosma100
| 14:57 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Ech - ten gips to masz jakiś lajtowy :D Ja jak miałam złamany obojczyk to miałam gips od pępka do szyi i rękę, przy której był złamany obojczyk miałam pod gipsem, że tylko dłoń mi z brzucha wystawała.
Życzę szybkiego ściągnięcia gipsu i oby Ci się wszystko szybko zrosło.
A właściciela psa to bym chyba.....
Pozdrawiam serdecznie :)
aliszja
| 14:50 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Współczucie... przekichane z takim gipsem :/
Szybkiego powrotu na rower :)
tenbashi
| 13:51 niedziela, 21 września 2008 | linkuj O kurcze bardzo wsółczuję, przykro mi, że tak to się skończyło. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
djk71
| 13:18 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Szybkiego powrotu do zdrowia.

Obawiam się, że jedyną nauczką było pouczenie i w najlepszym wypadku przez dwa tygodnie pies będzie bardziej pilnowany na posesji, a potem znów będzie "normalnie"...
tomecki
| 13:02 niedziela, 21 września 2008 | linkuj własciciela psa do sądu zatargaj chłopie to bedziesz bogaty !!!!!!! miałem niedawno podobna sytuacje tylko że mnie pies chciał ugryśc . jak mu chciałem kopa zapodac to sie nagle znalazł właściciel ,jak sie później okazało policjant , i chciał mi robic postepowanie za znecanie sie nad zwierzętami, ale póxniej wyluzował jak sie go spytałem gdzie ma kaganiec i dlaczego piesek nie jest uwiązany na sznurku.
sebekfireman
| 13:00 niedziela, 21 września 2008 | linkuj Dzięki.

A kto właścicielem jest to wiem bo to przy posesji się zdarzyło. Policja była na miejscu więc mam nadzieję że właściciel jakąś nauczkę dostał.
Patryke
| 12:53 niedziela, 21 września 2008 | linkuj No to szybkiego powrotu na rower!

A co z tym psem? Znalazł się właściciel?
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa owsta
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]