-
DST
43.05km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:57
-
VAVG
22.08km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
DST
19.15km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:49
-
VAVG
23.45km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
DST
11.75km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:38
-
VAVG
18.55km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
DST
32.98km
-
Czas
01:11
-
VAVG
27.87km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Film - przejście po podkładach przez most - ZOBACZ
Gdzieś na trasie
-
DST
72.78km
-
Teren
10.00km
-
Czas
03:21
-
VAVG
21.73km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przyjezierze i most kolejowy w Łosośnikach.
Najpierw pojechałem do Przyjezierza przez Orchowo, Linówiec. Tam pokręciłem się trochę po kompleksie turystyczno-rekreacyjnym - ogólnie kicz, kiła i mogiła ;). A powrót do domu przez Gębice, Płaczkowo. Po drodze postanowiłem obejrzeć z bliska most kolejowy nad rzeką Noteć w Łosośnikach - gdyż od dawna mnie on fascynował a widziałem go tylko z daleka.
Skansen (rolniczy?) w Słowikowie
Przyjezierze - na jednej z plaż. Jeszcze trochę i będą tu organizowane zawody - skok na główkę do piachu.
Kormorany standardowo okupują swoją stałą miejscówkę
Tu na główkę do piachu już mogą poskakać. Taki niski poziom wody spowodowany jest przez pobliską kopalnię odkrywkową węgla.
Główna plaża w Przyjezierzu. Ciekawe czy budowa "wielkiej rury" podwyższy poziom wody.
Express Orchowianin na trasie kolejowej Mogilno - Orchowo ;)

Most kolejowy nad rzeką Noteć w Łosośnikach
A tu już na moście
I widok z mostu na urokliwą dolinę
Maszynista w całej okazałości ;)
Upssss - troszkę wysoko. Za pierwszym przejściem przez most miałem niezłego stracha.
Film - przejście po podkładach przez most - ZOBACZ
Gdzieś na trasie.
Stacja Procyń już niedaleko - a za stacją zjazd na asfalt.
Jezioro Kamienieckie z wzniesienia
Rzepakowa droga (Łosośniki - Płaczkowo). Kawałek dalej, na skrzyżowaniu mała dezorientacja, a to dlatego że rolnik postanowił zakamuflować (poprzez zabronowanie) drogę i musiałem się chwilkę zastanowić gdzie ta droga biegnie.
-
DST
40.86km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:51
-
VAVG
22.09km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Powrót z pracy w paskudny
-
DST
59.02km
-
Teren
8.00km
-
Czas
02:58
-
VAVG
19.89km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Powrót z pracy w paskudny wmordewind. A później do Mogilna zawieźć umowę do energetyki.
-
DST
19.15km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:48
-
VAVG
23.94km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
DST
20.19km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:04
-
VAVG
18.93km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano z pracy do domu.
-
DST
19.15km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:47
-
VAVG
24.45km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano z pracy do domu. Po drodze byłaby straszna katastrofa. Na skrzyżowaniu doszłoby do zderzenia mojego pojazdu z zającem - do nieszczęścia zabrakło tylko 1 metra i co najgorsze to byłaby moja wina bo zająca miałem po prawej stronie i powinienem mu pierwszeństwo ustąpić ;) No ale mimo że zając pędził z nadmierną prędkością to wykonał znakomity manewr i uniknął kolizji skręcając na ręcznym w pole ;)



