Dookoła miasta
-
DST
22.37km
-
Teren
11.00km
-
Czas
01:06
-
VAVG
20.34km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rundka po łąkach i lasach dookoła miasta.
Kolejny wiatrak koło Trzemeszna właśnie powstaje.
Miasto
-
DST
7.26km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:23
-
VAVG
18.94km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Folusz
-
DST
12.80km
-
Teren
9.00km
-
Czas
00:49
-
VAVG
15.67km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw zobaczyć jak idzie budowa wiatraka na Foluszu. Później stresujące przejście po deskach na pomost.
Coś mi ostatnio wzrok się poprawił, gdyż dziś znalazłem nową drogę dojazdową na Młynek
Miaty
-
DST
10.71km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:32
-
VAVG
20.08km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pasieka
-
DST
13.81km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:44
-
VAVG
18.83km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rundka do lasu
-
DST
20.60km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:00
-
VAVG
20.60km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kopczyn, odkrycie nowych tras na Wale Wydartowskim
-
DST
48.18km
-
Teren
40.00km
-
Czas
03:05
-
VAVG
15.63km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Słoneczna pogoda, więc postanowiłem wybrać się do lasu bukowego w Kopczynie zobaczyć jak tam się mają jesienne widoki.
Dojazd przez obrzeża Wału Wydartowskiego
W Przyjmie znowu czegoś szukają pod ziemią.
Całkiem szybko udało się dotrzeć do lasu w Kopczynie. Niestety liście z drzew już wszystkie opadły i została jazda po liściastym dywanie
Mimo wszystko - klimat fajny
W drodze powrotnej zeksplorowałem kilka nieznanych zakątków Wału Wydartowskiego - aż zdziwiony jestem że takie fajne miejsca się przede mną uchowały.
Zawsze myślałem że to droga prowadząca do domu, a okazało się że droga biegnie dalej i po całkiem fajnym podjeździe oczom ukazał się widok na kopalnię soli w Przyjmie z góry.
Kawałek dalej znalazło się opuszczone gospodarstwo
Podniebny patrol
Zawróciłem i zjechałem na dół i wjechałem w kolejną drogę, która jakoś mi zawsze umykała uwadze. Doprowadziła mnie do takich pagórków
Po pokonaniu podjazdu trafiłem na nowy bardzo fajny punkt widokowy - niestety akurat było pod słońce więc widokowo nie widać całkowicie tego efektu. Trzeba tu przyjechać przed południem.
Widok z powyższego miejsca na Trzemeszno
Zjazd trochę w dół i polem wjechałem na kolejny okazały pagórek z którego był taki widok
Zjazd znowu na dół i w kolejną nieznaną drogę, które po podjeździe doprowadziła mnie do Ignalina. Tam znowu puściłem się ścieżkami, których chyba wcześniej nie było i doprowadziły mnie one do takiego ciekawego bajorka
W drodze powrotnej spotkałem Mateusza na rowerze, który poganiał swoją dziewczynę ;)
Z pracy
-
DST
19.72km
-
Teren
4.00km
-
Czas
00:50
-
VAVG
23.66km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Popielewo / Do pracy
-
DST
43.29km
-
Teren
10.00km
-
Czas
02:07
-
VAVG
20.45km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechałem w kierunku Popielewa zobaczyć czy wzniesienie na polu zostało już przystrzyżone z kukurydzy.
Kukurydzy już nie ma, ale są żurawie :)
Jednak żurawi już nie ma
Ale za to ogromne stado dzikich gęsi zleciało się na posiłek
Nad Jeziorem Popielewskim
Wieczorem w ciemnościach do pracy.
Z pracy
-
DST
19.54km
-
Teren
6.00km
-
Czas
00:55
-
VAVG
21.32km/h
-
Sprzęt RIP - Accent ElNorte
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poranny powrót z pracy do domu.
Jednorogi z swoimi dziewojami.



