Z pracy / Dookoła miasta
-
DST
39.70km
-
Teren
10.00km
-
Czas
02:01
-
VAVG
19.69km/h
-
Sprzęt Leader Fox Evolution
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano powrót z pracy pod paskudny wiatr, wbijając się idealnie w przerwę chmur burzowo-deszczowych.
Późnym popołudniem runda dookoła miasta.
W Lubiniu plaża nad jeziorem pięknieje z dnia na dzień - mieszkańcy odwalili kawał dobrej roboty. Są już ławki, boisko do plażówki, miejsce na ognisko i teraz robi się utwardzony zjazd. Szkoda tylko że dojazd rowerem do miejscowości jest taki kijowy - aż się prosi o ścieżkę, tym bardziej że ten odcinek krajówki jest niezły pod względem widoków.
Skoczny kundelek i jego mniej skończy kompan z Lubinia.
Na Pasiece rozstawili przy elektrowni wiatrowej dźwig - wygląda jakby mieli demontować ten wiatrak bo fundamentu pod nowy nie widać.
Gorąco, susza... bociany znalazły sobie niewielką kałużę aby uzupełniać płyny.
Do pracy
-
DST
25.20km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:15
-
VAVG
20.16km/h
-
Sprzęt Leader Fox Evolution
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy / Z pracy
-
DST
40.10km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:53
-
VAVG
21.29km/h
-
Sprzęt Leader Fox Evolution
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ostrowite
-
DST
17.60km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:50
-
VAVG
21.12km/h
-
Sprzęt Leader Fox Evolution
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z pracy / Skorzęcin
-
DST
74.00km
-
Teren
15.00km
-
Czas
03:52
-
VAVG
19.14km/h
-
Sprzęt Leader Fox Evolution
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano powrót z pracy. W drodze powrotnej odwiedziłem plażę w Jankowie Dolnym celem porannej ochłody. Droga dojazdowa doczekała się przedłużenia asfaltu, a na skarpach w okolicach OW w Jankowie powstał jakiś tor rowerowy z hopkami.
Kolejnym zaskoczeniem była dla mnie plaża - od rana panuje tu świetny klimat - spokój i cisza i jest gdzie sobie popływać - będę tu zajeżdżał częściej.

Remont linii kolejowej nr 353 - stacja Jankowo Dolne. A pod moimi nogami, pod wiaduktem 108 lat temu miała miejsce jedna z większych katastrof kolejowych tamtych czasów. Więcej informacji o tej tragedii:
tutaj1 i tutaj2
Po południu ponownie na rower przetestować nowy sprzęt fotograficzny - przechodzę z Canona SX160 na Canona SX260.
Wybraliśmy się z Anetką do Skorzęcina na pysznego loda. Nie mogło też zabraknąć kąpieli :)

Na polach dominują teraz głównie baloty - już po żniwach.
W Piaskach mieliśmy okazję obserwować start i lądowanie samolotu na łące :)
Zachód słońca był dzisiaj bardzo zjawiskowy.
Do pracy
-
DST
32.90km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
19.54km/h
-
Sprzęt Leader Fox Evolution
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy / Z pracy
-
DST
36.74km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:50
-
VAVG
20.04km/h
-
Sprzęt Leader Fox Evolution
-
Aktywność Jazda na rowerze
Koniec urlopu, więc czas na kręcenie do pracy i z pracy.
Do pracy świeżo po deszczu z awarią w postaci pękniętej linki od przedniej przerzutki - włożyłem kawał kija w przerzutkę i można było jechać dalej.
Powrót z pracy wieczorem wraz z Anetką.
Dookoła miasta... o wschodzie słońca
-
DST
15.90km
-
Teren
9.00km
-
Czas
00:52
-
VAVG
18.35km/h
-
Sprzęt Leader Fox Evolution
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na dzisiejszy dzień zapowiadali mega upały, więc na rower wyszedłem wcześnie rano - po 4:30 pobudka i już po 10 minutach kręciłem - jak na poranek temperatura całkiem fajna bo aż 19*C. Można spokojnie było jechać na krótko.
Jezioro Malicz przed wschodem słońca.
Zastanawiałem się gdzie tu popatrzeć sobie na wschodzące słońce. Na początek padło na Kierzkowo, ale tam niestety okazało się że widoki zasłania kukurydza, więc pojechałem na hałdę na Pasiece... na wschód zdążyłem idealnie.
Później ruszyłem łąkami w kierunku Rudek i po drodze wpadłem na pomysł zabawy słońcem. :P
Wspólny poranny posiłek.
Ostrowite / NWN
-
DST
49.90km
-
Teren
7.00km
-
Czas
02:23
-
VAVG
20.94km/h
-
Sprzęt Leader Fox Evolution
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ostrowite / Duszno
-
DST
51.80km
-
Teren
7.00km
-
Czas
02:46
-
VAVG
18.72km/h
-
Sprzęt Leader Fox Evolution
-
Aktywność Jazda na rowerze
W południe na Ostrowite ochłodzić się w jeziorze.
Pod wieczór całkowity brak mocy z uwagi na okropny skwar - powolny objazd miasta.
Później ugadałem się z Mateuszem i pojechaliśmy do Duszna



