Najpierw z pracy do domu
-
DST
70.34km
-
Teren
8.00km
-
Czas
03:29
-
VAVG
20.19km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw z pracy do domu a później kręcenie po okolicach Witkowa.
Dzisiaj straszne problemy sprawiał odcinek klamka - hamulec T. Wyjeżdżam z pracy i okazało się że hamulca nie mam - zacząłem wyzywać bo myślałem że któryś kumpel zrobił mi taki głupi kawał, ale po oględzinach okazało się że to nosek w przelotce pęknął i pancerz nie miał oparcia przez co hamulec nie działał. Po przyjeździe do domu wziąłem się za naprawę tego no i zrobiłem, proba działania i... tym razem inny nosek pękł no więc znowy wymiana. Przy wymianie postrzępiła mi się linka hamulcowa więc zacząłem powoli tracić już cierpliwość - w zapasie na szczęście była nowa linka więc wymiana przebiegła w miarę szybko. Później postanowiłem zmienić siodeło i założyć nowego San Marco Pro Vip R, który od pół roku leży na szafie - rower trochę zbrzydł ale zobaczymy jak się będzie to sprawowało, SKN pójdzie jako rezerwa.
Łabędzia rodzinka na stawach w Kołaczkowie
Zapewne wybiera się do fryzjera.
komentarze



