Nocna jazda po Trzemesznie
-
DST
8.18km
-
Czas
00:27
-
VAVG
18.18km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 listopada 2007 | dodano: 17.11.2007
Nocna jazda po Trzemesznie we mgle. Przydałoby się też troche śniegu.


komentarze
Galen | 18:54 niedziela, 18 listopada 2007 | linkuj
Mi sie tam nigdy nie chce ustawiac samowyzwalacza :]
P.S. Fajna rama accenta.
P.S. Fajna rama accenta.
adamp | 13:11 niedziela, 18 listopada 2007 | linkuj
No tak też się da :) Ale jak widziałem niektóre masz ze "stawianym" aparatem a śmigasz gdzieś daleko, to trochę było dziwne. Zapomniałem, że są aparaty z samowyzwalaczem 30s.
Nie dojechałem do trzemeszna :( Pojechałem przez Kruchowo. Trochę za zimno w ręce było :(
Nie dojechałem do trzemeszna :( Pojechałem przez Kruchowo. Trochę za zimno w ręce było :(
adamp | 10:48 niedziela, 18 listopada 2007 | linkuj
Aaa to wiele wyjaśnia. Myślałem, że dajesz radę w 10s :) co wydaje mi się niemożliwe.
Czas na rowerek, za jakąś godzinę pewnie przelece przez Trzemeszno ;)
Czas na rowerek, za jakąś godzinę pewnie przelece przez Trzemeszno ;)
adamp | 01:15 niedziela, 18 listopada 2007 | linkuj
No tak, też wolałbym by zimy nie była, najwyżej między 20 grudnia a 5 stycznia :)
faktycznie jak na sąsiadów przystało sąsiadujemy i na stronie ;)
Ładna fotka wieży. tak a propos spytam jak te swoje fotki robisz? Tzn te na których sam jesteś?? W czasie działania samowyzwalacza nie udało mi się nigdy dobiedz (pisze z "dz" na koncu od dobieGać, bo nie znam czasownika dobieKać ;)) do roweru i na nim jechać.
Komentuj
faktycznie jak na sąsiadów przystało sąsiadujemy i na stronie ;)
Ładna fotka wieży. tak a propos spytam jak te swoje fotki robisz? Tzn te na których sam jesteś?? W czasie działania samowyzwalacza nie udało mi się nigdy dobiedz (pisze z "dz" na koncu od dobieGać, bo nie znam czasownika dobieKać ;)) do roweru i na nim jechać.



