Upał niesamowity. Wyjeżdżam
-
DST
63.98km
-
Teren
15.00km
-
Czas
03:25
-
VAVG
18.73km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Upał niesamowity. Wyjeżdżam z domu, patrzę a tu kłęby dymu nad miastem. Za Miatami dymu było tyle że zasłonił słońce i się zrobiło szaro. U Gosi zjadłem obiad i ruszyliśmy na plażę do Bieślina po drodze zahaczając o pogorzelisko - spaliło się kilkdziesiąt hektarów zboża. W Piaskach mało nie brakowało a byłbym świadkiem wypadku samochodowego - jakiś wariat wszedł w zakręt z dużą prędkością, pisk opon i wyrzuciło go na przeciwny pas, wpadł na piasek, tam samochód zaczął mu tańczyć, ale na szczęście wrócił na ulicę i odzyskał przyczepność.
A jutro miało być wolne, a tu mi przed chwilką dzwonią z pracy że mam się jutro stawić na służbę - oj będzie przerąbany dzień (dziś już ponad 18 pożarów mieli i jutro zapewne będzie powtórka).
Kłęby dymu nad Trzemesznem.
To po lewej to pożar w Gaju, a po prawej chyba pożar we Wiekowie


Bieślin - kąpiel w jeziorze obowiązkowa
Ćwierdzin - tu 2 lata temu spaliło się sporo lasu.
komentarze
Pozdrawiam
te kłęby dymu na pierwszym zdjęciu wyglądają na pierwszy rzut oka jak chmury burzowe ale tylko na pierwszy rzut oka :)
pozdrower



