
3
-
DST
90.24km
-
Teren
28.00km
-
Czas
03:54
-
VAVG
23.14km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze

3 edycja Grand Prix MTB Gniezno - Dębówiec 2008.
Zaczęło się nieciekawie. Po 8 skończyłem pracę, więc wziąłem się za wydłubywanie zaschniętej gliny z SPD'ków i v'ek i zauważyłem że z tylną oponą jest coraz gorzej - zrobił się w uszkodzonym miejscu balon a środkowy bieżnik przesunął się o 1 cm w lewo - na takim czymś nie było sensu startować w wyścigu. Spuściłem trochę powietrza i ruszyłem do domu z myślą że uda się jakoś dojechać - udało się. W domu szybka zmiana opony (Kenda Colorline niestety idzie na śmietnik bo do niczego już się nie nada), zjadłem szybkie śniadanie i z powrotem do Gniezna.
Zapisałem się telefonicznie i pojechałem od razu na punkt startu.
Wyścig poszedł mi tak sobie. Wystarczyła chwila nieuwagi i skręciłem nie tam gdzie trzeba, musiałem zawrócić przez co straciłem kilka pozycji (zdażyło mi się to pierwszy raz w życiu abym na wyścigu źle pojechał). Ostatecznie zameldowałem się na mecie na 8 miejscu a gdyby nie pobłądzenie to zapewne byłoby 5 miejsce lub przy dobrym ciśnięciu może 4. Wystartowało tylko 23 zawodników - w tym 1 zawodniczka.
W drodze do domu towarzyszył mi Andrzej z Mogilna - zwycięzca wyścigu na Dębówcu.
ZDJĘCIA I OPIS Z PRZEDWCZORAJSZEGO, PECHOWEGO WYJAZDU DO KONINA JUŻ DODAŁEM!
komentarze
Gdzie to tych Mogilnian nie poniesie ;)
Niezłe przygody wczoraj mieliście. Podoba mi się ta fotka z zakamuflowaną oponą :))



