Czwartek, 26 stycznia 2012Kategoria: Nie przypisana.
Dane wycieczki:
20.03 km (6.00 km teren) czas: 01:09 h avg:17.42 km/hW końcu coś przymroziło - przyjemne -4*C. Ruszyłem na pastwiska poszukać jakiegoś bezpiecznego lodowiska.
Od samego rana słońce pięknie świeciło... wyszedłem na rower i słońce zniknęło :(

Kręcąc pedałami, jadąc pastwiskami, szukam trochę wody, bynajmniej nie dla ochłody... ;)

Parę kałuż się znalazło więc podriftowałem sobie na lodzie, jednak jazda w SPD po takiej nawierzchni nie daje frajdy (swoją drogą zima w tym roku taka ciepła że chyba wymiany na zwykłe pedały nie będzie potrzeby)

Jest "Morskie Oko". Trochę małe, ale na otwarcie sezonu łyżwiarskiego się nada :)

Pojechałem do domu po łyżwy i wróciłem ponownie na pastwiska, popaść się na łyżwach.
Wtorek, 24 stycznia 2012Kategoria: Nie przypisana.
Dane wycieczki:
7.98 km (3.00 km teren) czas: 00:31 h avg:15.45 km/hNiedziela, 15 stycznia 2012Kategoria: Nie przypisana.
Dane wycieczki:
10.34 km (4.00 km teren) czas: 00:39 h avg:15.91 km/hPiątek, 13 stycznia 2012Kategoria: Nie przypisana.
Dane wycieczki:
19.19 km (4.00 km teren) czas: 01:15 h avg:15.35 km/hCzwartek, 12 stycznia 2012Kategoria: Nie przypisana.
Dane wycieczki:
19.38 km (0.10 km teren) czas: 00:57 h avg:20.40 km/hPoniedziałek, 9 stycznia 2012Kategoria: Nie przypisana.
Dane wycieczki:
24.01 km (2.00 km teren) czas: 01:04 h avg:22.51 km/hW lesie tak wysprzątane że nie ma co się wkręcić w przerzutkę.
Sobota, 7 stycznia 2012Kategoria: Nie przypisana.
Dane wycieczki:
7.99 km (4.00 km teren) czas: 00:34 h avg:14.10 km/hDo foliowego domku... nie wiem po co ;)
Środa, 4 stycznia 2012Kategoria: Nie przypisana.
Dane wycieczki:
14.45 km (2.00 km teren) czas: 00:52 h avg:16.67 km/hPoniedziałek, 2 stycznia 2012Kategoria: Nie przypisana.
Dane wycieczki:
11.62 km (2.00 km teren) czas: 00:38 h avg:18.35 km/hNiedziela, 1 stycznia 2012Kategoria: Nie przypisana.
Dane wycieczki:
4.95 km (0.00 km teren) czas: 00:16 h avg:18.56 km/hSezon rowerowy 2012 uważam za otwarty. Pogoda bardzo nieprzyjemna, ale rundkę po mieście udało się zrobić :)
Nowy sezon to zawsze jakieś plany rowerowe... a w tym sezonie marzy mi się ponownie wycieczka rowerowa na Wyspy Kanaryjskie - tym razem Gran Canaria, odwiedzić w końcu Beskid Żywiecki i przy okazji objechać Tatry Dookoła, po raz czwarty pojechać "Nad Morze Bałtyckie w 1 dzień", osiągnąć tą magiczną liczbę 10000 km w ciągu roku i wyciągać Anetkę na rower tak często jak się da. Co z tego wyjdzie zobaczymy, ale obiecuję pilnie realizować swój program... ;)

