sebekfireman
Trzemeszno
avatar

Informacje

  • Wszystkie kilometry: 40727.47 km
  • Km w terenie: 8954.60 km (21.99%)
  • Czas na rowerze: 2096:56 h
  • Prędkość średnia: 19.42 km/h
  • Ranking: pkt 0.000 / 5.0 - punkty 0.000 / 5.0
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sebekfireman.bikestats.pl

Archiwum

Linki

ministat liczniki.org
Piątek, 7 sierpnia 2009Kategoria: Inne ciekawe
Dane wycieczki: 67.80 km (15.00 km teren) czas: 03:42 h avg:18.32 km/h

Trasa:
Bukowo Morskie - Bielkowo - Iwięcino - Rzepkowo - Osieki - Łazy - Unieście - Mielno - Mielenko - Sarbinowo - Gąski - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg

Noc minęła mi ciężko, gdyż z lenistwa nie chciało mi się wyciągać śpiwora, który był na samym dnie sakwy i położyłem się na samej karimacie. Przyszła mgła, opatuliła nasze namioty i zmarzłem straszliwie... ale o dziwo po 5 rano obudziłem się wypoczęty i pierwsze co zrobiłem to zagotowoałem sobie gorący kubek na mojej mikro maszynce, zjadłem śniadanie i co tu dalej robić... z nudów zrobiłem sobie kolejny gorący kubek. Po 7:30 w końcu Asia, Młynarz i Matys się obudzili i zaczęliśmy pakować obozowisko. W trasę ruszyliśmy po 8:30 i pędziliśmy wzdłuż wybrzeża (mieli w planach zrobić dzisiaj 170 km, a moim planem było dotrzeć na 14 do Kołobrzegu). Przed Ustroniem Morskim ekipa się powiększyła, gdyż dołączyła do nas Kosma100 wraz z Juraskiem. Jechało nas już 6 a to jeszcze nie koniec bo na początku Kołobrzegu dołączył do nas Granicho-bez-4 który przyjechał aż z Świnoujścia, gdzie urlopuje i było nas już 7. W Kołobrzegu rozbiliśmy się na klifowej trawce nad brzegiem morza, gdzie wciągnęliśmy wspólny posiłek i niestety musiałem się z ekipą pożegnać, gdyż trzeba było lecieć na pociąg. Okazało się że na dworzec PKP jeszcze daleko, a czasu na pociąg mało więc Jurasek doprowadził mnie w szalonym tempie do dworca PKP... uff zdążyłem, stanąłem w kolejce po bilet na rower, ale niestety musiałem odpuścić kupno, gdyż mimo że stałem 3 w kolejce przez 5 minut nie przesunąłem się nic do przodu. Pognaliśmy peronem do pociągu (stał on bardzo daleko), przy okazji panowie SOKiści pogrozili mi że jeżdżę rowerem po peronie... wskoczyłem do pociągu i kilka sekund później pociąg ruszył.

To się nas nazbierało... wspaniałe to jest... każdy z innej części kraju, a mimo to spotkaliśmy się i udało nam się razem pojeździć tak liczną BikeStatową ekipą.


Nasze obozowisko


Tak liczna ekipa obładowana bagażami robiła niezłą sensację w nadmorskich kurortach... :)

K o m e n t a r z e
Pozdrawiam kolego.Ty jechałeś z ekipą wzdłuż morza ja wzdłuż zachodniej granicy myślę że trzeba będzie się spotkać na neutralnym gruncie w szerszym gronie i powspominać .
Może na BM w Szklarskiej lub w Poznaniu.
Pozdrawiam
Jurek57
- Poniedziałek, 24.08.2009 18:44:08 | linkuj
A to zauważam że ze sporą grupą osób się nie pozgrywałem czasowo - co chwila się dowiaduję że ktoś tam gdzieś był kilka dni/tygodni wcześniej.
Towarzystwo to bardzo zacne miałem :)
sebekfireman
- Środa, 19.08.2009 22:15:12 | linkuj
Hejhej, widzę, że trasy w tym roku trochę mieliśmy zbieżne, tylko w czasie się nie zgraliśmy :) I towarzystwo jakie zacne....
Pozdrawiam
jatylkopobulki
- Poniedziałek, 10.08.2009 11:43:08 | linkuj


Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa enbyl
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]


Blogi rowerowe na www.bikestats.pl